Holandia przegrała z Marokiem po serii rzutów karnych i zakończyła swój udział w mistrzostwach świata na etapie 1/8 finału. Po porażce selekcjoner Oranje Ronald Koeman tłumaczył się z wprowadzonej na ten mecz zmiany ustawienia.
Holendrzy byli już o krok od awansu do 1/8 finału. Od 72. minuty prowadzili 1:0 po golu Cody’ego Gakpo i taki rezultat utrzymywał się do końca regulaminowego czasu gry. Wyrównanie przyszło dopiero w czasie doliczonym, gdy bramkę dla Maroka zdobył Issa Diop. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, a w rzutach karnych ekipa z Północnej Afryki okazała się lepsza. Po stronie Oranje jedenastki zmarnowali Justin Kluivert, Quinten Timber i Crysencio Summerville.
Ronald Koeman zirytował się po przegranej z Marokiem. „Nie obchodzi mnie to”
Na mecz z Marokiem Koeman zmienił stosowaną dotychczas taktykę i skorzystał z ustawienia z piątką obrońców. Po spotkaniu bronił swojego pomysłu.
– Zdecydowałem się grać w ten sposób, bo dawaliśmy za dużo przestrzeni rywalom w poprzednich meczach. Musieliśmy lepiej się bronić. Maroko to świetna reprezentacja, z gwiazdami. Dlatego zdecydowałem się na tę zmianę. W ogóle tego nie żałuję, zrobiłbym jeszcze raz to samo – tłumaczył szkoleniowiec cytowany przez portal nos.nl.
Odniósł się też do krytyki, która spotkała go po meczu.
– Cała Holandia prosiła o grę z pięcioma obrońcami. A potem grasz z pięcioma i jesteś za to krytykowany… Nie obchodzi mnie to. Łatwo oceniać z obecnej perspektywy. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy i nie mamy sobie nic do zarzucenia – stwierdził trener.
Nie chciał za to niczego deklarować w kwestii swojej przyszłości na stanowisku selekcjonera.
– Tym tematem będziemy zajmować się od jutra. Czy już o tym myślę? Mam swoje przemyślenia. Ale nie wydaje mi się, żeby teraz był odpowiedni moment, żeby cokolwiek o tym mówić – uciął Koeman.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix