Francja pokazała moc. Ostatnim razem skończyło się złotem

Mikołaj Duda

27 czerwca 2026, 00:05 • 3 min czytania 1

Reklama
Francja pokazała moc. Ostatnim razem skończyło się złotem

Nie bez przyczyny grupę, w której znalazły się reprezentacje Francji, Norwegii oraz Senegalu nazwano grupą śmierci. Poza wyraźnie odstającym Irakiem, cała trójka ma w swoich kadrach wielu jakościowych zawodników i dysponuje całościowo silnym zespołem. Mimo to, podopieczni Didiera Deschampsa skończyli zmagania na tym etapie z kompletem zwycięstw. Ostatnim razem, gdy udała im się ta sztuka, sięgnęli po mistrzostwo świata.

Reklama

Francuzi jak burza przeszli przez fazę grupową. Pokonali 3:1 Senegal, 3:0 Irak oraz 4:1 Norwegię, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że bardziej jej drugi skład. Selekcjoner Ole Solbakken będąc pewnym awansu zdecydował się dać odpocząć swoim najlepszym zawodnikom. W każdym razie Francja dokonała czegoś, co w tym wieku nie udało się jej jeszcze nigdy. W 1998 roku taki wyczyn skończył się mistrzostwem świata.

Francja z pokazem siły w fazie grupowej. W tym wieku nie udało się jej to jeszcze nigdy

Mianowicie, na żadnym z wielkich turniejów rozgrywanych w bieżącym stuleciu nie zdarzyło się, by Francja wygrała wszystkie trzy grupowe mecze. Nawet gdy w 2018 roku sięgała po złoto, to na zakończenie fazy grupowej podzieliła się punktami z Danią po bezbramkowym remisie. Z kolei cztery lata temu w Katarze sensacyjnie uległa Tunezji.

Ostatni raz taka sytuacja jak na tegorocznym mundialu w Ameryce Północnej miała miejsce w 1998 roku. Les Bleus na mistrzostwach świata rozgrywanych przed własną publicznością pokonali Republikę Południowej Afryki, Arabię Saudyjską oraz Danię. Lepsi okazali się także we wszystkich spotkaniach fazy pucharowej, co w konsekwencji dało im pierwsze mistrzostwo globu w historii kraju.

Reklama

Francja nie tylko wygrała wszystkie trzy spotkania, ale także zrobiła to w sposób niezwykle efektowny. W każdym z nich strzeliła minimum trzy gole, w czym największa zasługa Kyliana Mbappe oraz Ousmane Dembele, który mają na koncie po cztery trafienia. Na listę strzelców zdołali się wpisać także Desire Doue oraz Bradley Barcola.

Licząc wraz z przegranym finałem sprzed czterech lat, zespół Didiera Deschampsa cieszy się serią czterech kolejnych spotkań na mundialach z minimum trzema bramkami. Ostatni raz taką passę miała Hiszpania w latach 1998-2002.

Reklama

Wiele wskazuje na to, że w 1/16 finału piłkarze znad Sekwany zmierzą się ze Szwecją. Jeśli rzeczywiście dojdzie do takiego starcia, to coś nam podpowiada, że to może być ostatni mecz piłkarzy Grahama Pottera na tym turnieju..

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama