Jeden z beniaminków tureckiej najwyższej klasy rozgrywkowej najwidoczniej postanowił zainspirować się działaniami skautingu warszawskiej Legii. Po byłym trenerze tym razem postawił na byłego zawodnika Wojskowych. W Polsce furory raczej nie zrobił…
Sparta Praga postanowiła definitywnie pożegnać się z Ermalem Krasniqim, który w ostatnim sezonie był wypożyczony do Legii. Kosowianin wylądował w Amedsporze, który po raz pierwszy w historii awansował do tureckiej najwyższej klasy rozgrywkowej. 27-latek podpisał kontrakt do końca czerwca 2028 roku, a dodatkowo znalazła się w nim opcja przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Co ciekawe, teraz będzie występował u trenera, który dekadę temu przez kilka miesięcy pracował w Warszawie i miał wkład w historyczny sukces.
– Nasz klub, w ramach budowy kadry na sezon 2026/2027, podpisał kontrakt z występującym na pozycji prawego skrzydłowego Ermalem Krasniqim. Umowa została zawarta na 2 lata z opcją przedłużenia o kolejny rok. Wierzymy, że Ermal Krasniqi, który wyróżnia się szybkością, umiejętnościami technicznymi oraz skutecznością w grze ofensywnej, wniesie istotny wkład do naszej drużyny. Życzymy naszemu nowemu zawodnikowi Ermalowi Krasniqiemu udanego sezonu w barwach Amedsporu oraz mamy nadzieję, że to porozumienie okaże się korzystne zarówno dla naszego klubu, jak i całej naszej społeczności – czytamy na stronie tureckiego klubu.
BİLGİLENDİRME
Kulübümüz, 2026–2027 sezonu kadro planlaması kapsamında, hücum hattında sağ açık pozisyonunda görev yapan Ermal Krasniqi ile 2+1 yıllık sözleşme imzalamıştır.
Hızı, teknik kapasitesi ve hücumdaki etkinliğiyle dikkat çeken Ermal Krasniqi’nin takımımıza önemli katkılar sağlayacağına inanıyoruz. Yeni transferimiz Ermal Krasniqi’ye Amedspor forması altında başarılı bir sezon diliyor, anlaşmanın kulübümüz ve camiamız için hayırlı olmasını diliyoruz. pic.twitter.com/QWv1BY4QZ4
— Amedspor (@amedskofficial) June 26, 2026
Były piłkarz Legii znalazł nowy klub. Zagra u Kurdów
Ermal Krasniqi trafił do Legii latem minionego roku. Sporo mówiło się o tym, że spory wpływ na ten ruch miał Edward Iordanescu, który znał Kosowianina z pracy w Rumunii. Mimo to, 27-latek nie odnalazł się za bardzo w Warszawie i okazał się rozczarowaniem. Właściwie miał tylko jeden okres, gdy pokazał się z lepszej strony. Tuż po odejściu byłego selekcjonera Rumunów…
Inaki Astiz dał mu szansę na prawym skrzydle – wcześniej raczej grał na lewym – i strzelił gola w dwóch meczach z rzędu. Poźniej, już za Marka Papszuna, zaliczył też dwie asysty w spotkaniu z Arką Gdynia. Wtedy dwukrotnie zacentrował z rzutu rożnego na głowę Antonio Colaka. To cały uzbierany dorobek 27-latek w 31 występach w barwach stołecznego zespołu.
Teraz postara się odbudować na tureckich boiskach, gdzie trafi pod skrzydła Besnika Hasiego, który przejął zespół już po wywalczeniu awansu do tamtejszej ekstraklasy. Albańczyk przy Łazienkowskiej spędził zaledwie kilka miesięcy, ale faktem jest, że to on po raz ostatni wprowadził polski zespół do Ligi Mistrzów.
Amedspor jest klubem, który reprezentuje liczną grupę Kurdów zamieszkałych na terenie Turcji. Klub wzbudza sporo negatywnych emocji szczególnie u kibiców największych stambulskich ekip. Można się spodziewać, że napięć z tego powodu nie zabraknie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix