To miał być ukłon w stronę historii i powrót do korzeni. Zamiast powszechnego zachwytu pojawiła się fala krytyki. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych klubów Championship zaprezentował nowy herb, a reakcje kibiców okazały się znacznie bardziej gorące, niż można było się spodziewać.
Powrót do przeszłości
Mowa o Stoke City. The Potters oficjalnie zaprezentowali nowy herb, który będzie używany od sezonu 2026/27. Klub podkreśla, że projekt jest inspirowany emblematem wykorzystywanym w latach 1977-1992 i ma podkreślać lokalną tożsamość oraz historię miasta Stoke-on-Trent.
Nowe logo nawiązuje do herbu sprzed kilkudziesięciu lat. Znajdziemy w nim charakterystyczny piec garncarski, tzw. bottle kiln, który jest symbolem przemysłu ceramicznego regionu, a także Staffordshire Knot, czyli tradycyjny symbol hrabstwa Staffordshire. Nie zabrakło również czerwono-białych pasów i roku założenia klubu.
Władze Stoke przekonują, że nowy herb ma lepiej oddawać historię, tradycję i więź klubu z miastem. Prezes John Coates podkreślił, że celem było stworzenie symbolu, który będzie towarzyszył klubowi przez wiele kolejnych lat. Sama zmiana nie była nagła. Klub przeprowadził szerokie konsultacje z kibicami. W procesie wzięło udział ponad pięć tysięcy fanów, a większość z nich opowiedziała się za powrotem do historycznego wzoru. Przynajmniej według informacji, które przekazał klub.
🚨🏴 𝐎𝐅𝐅𝐈𝐂𝐈𝐀𝐋 | 2nd division English team Stoke City have a new club logo. ✅ pic.twitter.com/TmErt4vB5h
— EuroFoot (@eurofootcom) June 25, 2026
„Wygląda jak precel”
Pod opublikowanymi grafikami z nowym herbem szybko pojawiły się dziesiątki krytycznych komentarzy. Część fanów stwierdziła, że nowe logo wygląda zbyt staromodnie i przypomina projekt sprzed kilku dekad, który nie pasuje do współczesnego futbolu. Inni zwracali uwagę na centralny element herbu przypominający precla.
Are you changing your nickname from The Potters to The Pretzels?
— @sfc_debs (@Sfc_debs) June 25, 2026
Jeden z najczęściej powielanych komentarzy to właśnie ten, który odnosi się do precla. W podobnym tonie wypowiadali się inni kibice, którzy przekonywali, że nowy herb wygląda bardziej jak znak piekarni niż profesjonalnego klubu piłkarskiego. Pojawiły się również głosy, że obecny emblemat był bardziej nowoczesny i rozpoznawalny, a klub niepotrzebnie zdecydował się na zmianę.
Nie pierwszy raz kibice protestują
Historia futbolu pokazuje jednak, że zmiany herbów niemal zawsze wywołują emocje. Podobne dyskusje toczyły się w ostatnich latach między innymi wokół Juventusu, Leeds United czy Aston Villi. Po czasie kibice jednak przyzwyczajają się do nowości. W Stoke również może być podobnie. Zwłaszcza że nowy herb nie jest całkowicie nowym projektem, lecz odwołaniem do przeszłości.
Symbol nowego otwarcia
Dla Stoke City nowy herb ma oznaczać coś więcej niż tylko zmianę identyfikacji wizualnej. Klub od kilku lat bezskutecznie walczy o powrót do Premier League i szuka sposobu na odbudowę swojej pozycji po spadku z elity w 2018 roku.
Nowy emblemat ma być jednym z symboli nowego otwarcia i próbą mocniejszego zaakcentowania lokalnej tożsamości. Pytanie brzmi jednak, czy kibice rzeczywiście się z nim utożsamią. Na razie w mediach społecznościowych zdecydowanie częściej od zachwytów pojawiają się żarty i memy. Sam muszę przyznać, że nowy herb mnie nie przekonuje, a zmianę podobnie jak większość kibiców The Potters oceniam negatywnie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix