Były trener Legii wraca do pracy. Poprowadzi… zespół Kurdów

Mikołaj Duda

10 czerwca 2026, 22:03 • 3 min czytania 2

Reklama
Były trener Legii wraca do pracy. Poprowadzi… zespół Kurdów

Mimo że w Warszawie większej furory nie zrobił, to na zawsze będzie mu pamiętane, że to on stał za awansem Legii do Ligi Mistrzów. Niedługo po tym sukcesie pożegnał się z posadą i od tego czasu pracował w jeszcze kilku klubach, a ostatnio wrócił do miejsca, gdzie zdecydowanie najlepiej się czuł. Teraz po blisko pół roku bezrobocia dostał posadę w dość wyjątkowym zespole beniaminka tureckiej ekstraklasy.

Reklama

Besnik Hasi został ogłoszony nowym trenerem Amedsporu, który w przyszłym sezonie po raz pierwszy w historii wystąpi w tureckiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Budzi on spore emocje głównie ze względu na to, że jest zespołem mniejszości kurdyjskiej, która raczej nie wzbudza zbytniej sympatii w kraju.

Były trener Legii ma nową pracę. Poprowadzi tureckiego beniaminka

Besnik Hasi trener Legii został przed startem sezonu 2016/17. Po pokonaniu w eliminacjach Ligi Mistrzów Zrinjskiego Mostar, Trenczyna oraz Dundalk wprowadził Wojskowych do Ligi Mistrzów. Zdążył poprowadzić zespół tylko w jednym spotkaniu fazy grupowej – tym przegranym 0:6 z Borussią Dortmund przy Łazienkowskiej. Stołeczny zespół zostawił na siódmym miejscu w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem dziewięciu punktów po dziewięciu kolejkach. Wcześniej przegrał jeszcze w Superpucharze z Lechem.

Reklama

Od tego czasu pracował jeszcze w Olympiakosie Pireus, Al-Raed, Al-Ahli, Mechelem oraz Anderlechcie. Można powiedzieć, że wrócił tam, gdzie stawiał pierwsze kroki w karierze trenerskiej. W Brukseli zaczynał jako szkoleniowiec drużyn młodzieżowych, później jako asystent w pierwszym zespole – choćby blisko 100 meczów przy Johnie van den Bromie – a później to on przez ponad dwa lata był głównym odpowiedzialnym za wyniki. Zdobył w tym czasie mistrzostwo oraz Puchar Belgii.

W drugiej kadencji w stolicy kraju z Beneluksu Albańczykowi tak dobrze się nie powiodło i po niespełna roku pożegnał się z posadą. Zbyt długo jednak na bezrobociu nie pozostał, bowiem teraz przejął stary w Amedsporze, który szykuje się do pierwszego w historii sezonu na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Turcji.

Wśród mniejszości kurdyjskiej, której liczbę na terenie Turcji szacuje się na około 10 milionów ludzi, po wywalczonym awansie zapanował prawdziwy szał radości. I to nie tylko w mieście Diyarbakir, gdzie swoją siedzibę ma beniaminek Super Lig, ale też w innych miejscach, w których obecni są Kurdowie.

Można spodziewać się, że emocji nie zabraknie, bowiem ludność kurdyjska nie jest zbyt ciepło postrzegana, choćby przez kibiców Besiktasu, Fenerbahce czy Galatasaray. Zapanowało wśród nich istne oburzenie, gdy kluby pogratulowały Amedsporowi awansu.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama