Kilka dni temu Raphinha stał się bohaterem pewnej plotki. Sugerowała ona, że piłkarz ma problemy finansowe, a także rodzinne. Wielu z kibiców była tym faktem zszokowana. Po zaprzeczeniu na ten temat ze strony żony piłkarza, wiadomo też więcej co do samej sprawy. Jednym z bohaterów całej sytuacji jest ojciec zawodnika. Jak się okazuje, „przytulił” on znaczne sumy pieniędzy, które dzięki dobrej grze i korzystnym umowom reklamowym zapewniał sobie jego syn.
Raphinha w drugim meczu grupowym, a więc przeciwko Haiti doznał kontuzji, która wyklucza go z gry na 2 tygodnie. Nadal jest więc pewna szansa, że wystąpi na mundialu. W międzyczasie doszło jednak do wielu plotek na temat stanu jego finansów. W podcaście Red Cast wypowiedział się na ten temat były reprezentant kraju Vampeta.
Raphinha otrzymywał tylko ułamek z zarobionych pieniędzy
Mistrz świata z 2002 roku, który był wtedy niespodzianką w powołaniach, powiedział, że piłkarz ma poważne problemy finansowe i rodzinne. Raphinha miał też dużą chęć na to, aby przeprowadzić się do Arabii Saudyjskiej, bo przeżywa trudny okres i chce tam odwrócić sytuację. Całość miał zasłyszeć od bliskiego otoczenia Raphinhi.
Vampeta: „Raphinha zmaga się z poważnymi problemami rodzinnymi i finansowymi. Modli się o możliwość wyjazdu do Al-Hilal; przeżywa bardzo ciężki okres. Od jego bliskich dowidziałem się, że to problem rodzinny i liczy na wyjazd do 🇸🇦, aby odwrócić sytuację.” [Red Cast]
— BarcaInfo (@_BarcaInfo) June 22, 2026
Na słowa byłego zawodnika odpowiedziała żona samego zainteresowanego, Natalia Belloli.
– To absurdalne, że muszę wypowiadać się na temat mojej sytuacji finansowej. Gdybyśmy obecnie zarabiali zaledwie 10 procent tego, co zarabia Raphinha, i tak bylibyśmy bardzo szczęśliwi. Nie widzę potrzeby ujawniania tego na moich mediach społecznościowych. Doskonale zdaję sobie sprawę z rzeczywistości społecznej, w której żyjemy (…) Myślałam, że ta sprawa ucichnie, ale te plotki dotarły już do Hiszpanii i wszyscy uważają, że borykamy się z trudnościami finansowymi – cytuje partnerkę piłkarza profil Barca Info.
Jak informuje portal Leo Dias, chodzi o dość „starą” sprawę. Po transferze do Barcelony, a więc w 2022 roku, partnerka piłkarza była zachwycona jedną z willi, którą zobaczyła w Hiszpanii. Była ona pewna, że wraz z zarobkami swojego męża (który grał wcześniej w Premier League) jest wykonalne to, aby warta 10 milionów euro posiadłość wylądowała wkrótce w posiadanie rodziny Belloli. Okazało się, że finansowo nie jest to możliwe, a małżeństwo było tym faktem zaniepokojone.
❌🚨 Raphinha’s wife DENIES all the rumors in the press recently:
Natália Belloli: „Honestly, I find it absurd to have to talk about my financial situation.”
„If we were earning only 10% of what Raphinha earns today, we would still be very blessed.”
„I see no need to expose… pic.twitter.com/nNpXuPUyGz
— Barça Universal (@BarcaUniversal) June 24, 2026
Żona piłkarza odkryła w umowie męża, że spore sumy, także z uwagi na prawa do wizerunku, trafiały na konto jej teścia. Do tego stopnia, że Raphinha otrzymywał tylko 20 procent z należnych mu kwot. Od tego momentu, rodzina jest podzielona i żyje w ciągłym konflikcie. Ojciec piłkarza, Rafael Belloli do niedawna zajmował się też karierą Deco, ale Portugalczyk po objęciu stanowiska menedżerskiego w Barcelonie musiał zrezygnować z jego usług.
Karierą skrzydłowego brazylijskiej kadry zarządza jego teść, Alexandre Madeira, od niedawna uznawany jako agent FIFA. Pomaga mu w kluczowych decyzjach. Raphinha nie planuje odchodzić z Barcelony, a na mocy nowej umowy jego zarobki wynoszą 1,4 miliona euro miesięcznie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix