Letnie okno transferowe nie zdążyło zacząć się na dobre, a Newcastle United już straciło jedną ze swoich największych gwiazd – Anthony’ego Gordona. Dużym zainteresowaniem cieszą się też inni zawodnicy Srok. Angielscy giganci chcą wykorzystać słabszy sezon ekipy z St. James’ Park i pozbawić ją kręgosłupa.
Transfer Anthony’ego Gordona zaskoczył kibiców zarówno Newcastle, jak i Barcelony, która zapłaciła za niego 70 mln euro. Może się okazać, że Sroki stracą niebawem kolejnych piłkarzy.
Tonali dał zielone światło na transfer
Jednym z nich jest Sandro Tonali. Włoch, za którego Newcastle płaciło Milanowi w 2023 roku 60 mln euro, stał się centralną postacią w układance Eddiego Howe’a. W samym poprzednim sezonie 26-latek rozegrał aż 53 spotkania, w których strzelił trzy gole i zaliczył siedem asyst. Biorąc pod uwagę wszystkie lata spędzone na St. James’ Park, Tonali uzbierał już 110 występów.
Na tym jego licznik dla Newcastle może się zatrzymać. Od miesięcy mówi się, że pomocnik cieszy się zainteresowaniem gigantów. W ostatnim czasie najaktywniej zabiega o niego Tottenham. Jak informuje dziennikarz Ben Jacobs, Tonali miał już nawet ustalić indywidualne warunki z Kogutami i dać zielone światło na transfer.
Sandro Tonali is believed to be ready to sign for Tottenham if they can agree a deal with Newcastle ⚪️
Sky Sports News has been told the midfielder is keen to play for Roberto de Zerbi and a contract worth more than £275,000 per week would be ready and waiting for him to sign. pic.twitter.com/LP2Fb24DzK
— Sky Sports News (@SkySportsNews) June 25, 2026
Aby jednak do niego doszło, muszą dogadać się jeszcze kluby. A do tego, przynajmniej na tę chwilę, daleka droga. Newcastle wycenia bowiem swoją gwiazdę na 100 mln funtów. Działacze Srok mieli już odrzucić ofertę Tottenhamu opiewającą na 75 mln. Choć londyński klub się nie poddaje, to składanie drugiej, dokładnie takiej samej oferty, niewiele pomoże, a Spurs właśnie to uczynili. Dogadanie się z samym Tonalim może jednak ich zmotywuje do wykazania się większą determinacją.
Nie Tonali? To może Bruno Guimaraes?
Wśród klubów zainteresowanych włoskim pomocnikiem wymieniany był m.in. Arsenal. Mistrzowie Anglii chcą wzmocnić swoją drugą linię przed obroną mistrzostwa Anglii i ponownym atakiem na Ligę Mistrzów. Jako że Tonali dał już zielone światło na transfer do Tottenhamu, Kanonierzy wzięli na celownik innego środkowego pomocnika Newcastle, a mianowicie Bruno Guimaraesa.
Podstawowy zawodnik reprezentacji Brazylii, która wyszła z grupy mistrzostw świata z kompletem zwycięstw, pozostaje jednym z niewielu zawodników na tej pozycji, których w swojej drużynie widziałby Mikel Arteta. Jak informuje Daily Mail, przedstawiciele Arsenalu mieli już rozpocząć rozmowy z otoczeniem zawodnika, a klub rozważa złożenie oficjalnej oferty.
Sprowadzenie Guimaraesa może okazać się jeszcze trudniejsze od Tonaliego. Brazylijczyk nie pali się bowiem do opuszczenia St. James’ Park. Jego kontrakt obowiązuje do końca czerwca 2028 roku.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix