Wiadomo, co z Raphinhą. Zagra jeszcze na mundialu?

Jakub Radomski

24 czerwca 2026, 12:55 • 2 min czytania 0

Reklama
Wiadomo, co z Raphinhą. Zagra jeszcze na mundialu?

Reprezentacja Brazylii ma problem. Nie dość, że ogólnie jako zespół nie wydaje się specjalnie mocna, i wygrana przeciwko Haiti raczej nie zmienia tej oceny, to jeszcze kontuzji doznał Raphinha. To jeden z dwóch piłkarzy, obok Viniciusa Juniora, którzy na boisku najwięcej są w stanie zrobić indywidualnie. Właśnie poinformowano, jaki tu uraz i kiedy Raphinha będzie gotowy do gry. 

Reklama

Raphinha rozpoczął ten mundial spotkaniem z Marokiem (1:1), w którym rozegrał 90 minut. W drugim grupowym meczu, przeciwko Haiti (3:0), był aktywny, ale pod koniec pierwszej połowy odniósł uraz i musiał opuścić boisko. Teraz wiadomo, co mu dolega i jak długo piłkarz może pauzować.

Media: Raphinha wypada na dwa tygodnie. Celuje w powrót na ćwierćfinał mistrzostw świata

Jak poinformował Gabriel Sanz, dziennikarz „Mundo Deportivo”, u gracza zdiagnozowano uraz mięśnia dwugłowego uda. To nie jest poważna kontuzja. Raphinha pozostał z reprezentacją i jest bardzo możliwe, że za dwa tygodnie będzie gotowy do grania. To oznacza, że wróciłby na ćwierćfinał. Pytanie tylko, czy Brazylia dojdzie do tej fazy. To wcale nie jest takie oczywiste.

Zespół prowadzony przez Carlo Ancelottiego ma cztery punkty po dwóch meczach. Nawet jeśli pokona Szkocję (mecz tej nocy o północy polskiego czasu) i wygra grupę, już w 1/16 finału może wpaść na Japonię czy Holandię, a w 1/8 finału prawdopodobny wydaje się mecz z Norwegią. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo trudna ścieżka, porównując z tym, na kogo po wyjściu z grupy mogą potencjalnie trafić inne mocne drużyny.  

Fot. Newspix.pl 

Reklama
0 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą

Paweł Paczul
5
Inni rosną, a Legia się kurczy. Smutny widok na miesiąc przed ligą

Mundial 2026

Reklama