Gorgon jednak nie kończy? Zaskakujące doniesienia ws. byłego piłkarza Pogoni

Marcin Ziółkowski

20 czerwca 2026, 20:27 • 2 min czytania 1

Reklama
Gorgon jednak nie kończy? Zaskakujące doniesienia ws. byłego piłkarza Pogoni

Alexander Gorgon przez wiele lat był ważnym piłkarzem w składzie Pogoni Szczecin. W zespole Portowców spędził cztery i pół roku, a następnie na 18 miesięcy zasilił klub z ojczyzny, SCR Altach. Pod koniec sezonu oficjalnie ogłoszono, że Gorgon kończy karierę i zawiesi buty na kołku. Rozpoczęło to niedawno lawinę spekulacji. Pożegnany na płycie boiska po ostatnim domowym meczu Pogoni Gorgon łączony był nawet z objęciem funkcji w klubie. Okazuje się jednak, że… ciągnie jeszcze wilka do lasu.

Reklama

Gorgon jak Grosicki, ale nie do końca. Zapowiada się niespodziewany powrót

W drugiej połowie maja, SCR Altach na swojej stronie internetowej podał informację, że po sezonie Alexander Gorgon kończy z futbolem w roli piłkarza. 37-latek w zakończonych niedawno rozgrywkach grał mało, bo niecałe 200 minut złożyło się na 16 meczów (jedna bramka). Decyzja wydawała się w pełni zrozumiała. Gorgon poczuł, że to odpowiedni moment, aby ustąpić miejsca młodszym na piłkarskiej scenie.

Obecność na ostatnim domowym meczu Pogoni w Ekstraklasie w ramach rozgrywek 2025/26 napędziła jednak wiele spekulacji. Gorgon sam też bardzo lubi Szczecin. Jak to przyznał w niedawnej rozmowie dla Głosu Szczecina „będzie mu bardzo brakowało zadowolenia z obecności na treningach i meczach w Pogoni”. Jak się okazuje – wiąże też z nim przyszłość.

Reklama

Dziennikarz Jerzy Chwałek z Super Expressu poinformował, że Gorgon wkrótce może podpisać umowę ze Świtem Szczecin. Klub z dzielnicy Skolwin do tego stopnia ma być zaawansowany w temacie, że przyłapano na mieście prezesa klubu Pawła Adamczaka z samym zawodnikiem. To z kolei informacja pochodząca od Sebastiana Roszkowskiego z Radia Szczecin.

Wygląda więc na to, że nie jest to żadna mrzonka, a bardzo realna sprawa. Doniesienia te potwierdza także Kurier Szczeciński. W jednym z artykułów można też przeczytać, że przygotowania do sezonu 2026/27 ma z klubem również rozpocząć Sebastian Kowalczyk, który ma za sobą grę nie tylko w Pogoni, ale też Zagłębiu Lubin i lidze MLS. Dla Świtu byłaby to znakomita wiadomość.

Druga siła szczecińskiej piłki od dwóch sezonów znajduje się na poziomie centralnym. Klub z dzielnicy Skolwin gra w 2. Lidze, jako pierwszy miejski rywal Pogoni od dłuższego czasu*. Tego typu wzmocnienia pozwalają myśleć o „czymś więcej” niż utrzymanie. Rozgrywki 2025/26 to 12. lokata, a więc ostatnia bezpieczna.

*Konkretnie po ponad 20 latach jest w Szczecinie inny zespół niż Pogoń pośród trzech najważniejszych polskich lig.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama