Lewandowski zagra z kolegą z Bayernu? Razem zdobyli kilkanaście trofeów

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

13 czerwca 2026, 09:23 • 3 min czytania 1

Reklama
Lewandowski zagra z kolegą z Bayernu? Razem zdobyli kilkanaście trofeów

Nie tylko Robert Lewandowski może być mocnym nazwiskiem, które tego lata zasili Chicago Fire. Niedługo po informacji o przylocie Polaka do tego miasta amerykańskie media zaczęły donosić, że klub MLS pracuje jeszcze nad zatrudnieniem jego byłego klubowego kolegi. Jest jednak „ale” – nie mógłby prawdopodobnie w tym sezonie nie być objęty limitem płac.

Reklama

Lewy i Goretzka znów razem?

Robert Lewandowski nie jest jedynym mocnym nazwiskiem, nad którego sprowadzeniem pracuje Chicago Fire. Niedługo po doniesieniach o wizycie Polaka w tym mieście, The Athletic poinformowało o zainteresowaniu Fire jego byłym kolegą z Bayernu. Klub ze stanu Illinois chce jeszcze ściągnąć reprezentanta Niemiec – Leona Goretzkę. 31-letni pomocnik także wraz z końcem czerwca zostanie „wolnym agentem”. W maju pożegnał się z Monachium, dokąd osiem lat wcześniej przeniósł się z Schalke – również na zasadzie wolnego transferu.

Przyspiesza temat Lewandowskiego w MLS. Rozmowy na miejscu

Gdyby Lewandowski podpisał umowę z Chicago Fire, Goretzka nie mógłby już zająć ostatniego wolnego miejsca dla tzw. wyznaczonego gracza (designated player). Przepis ten pozwala klubom MLS zakontraktować maksymalnie trzech zawodników, których zarobki mogą przekraczać ustalony przez ligę limit płac. Obecnie „wyznaczonymi graczami” w Fire są sprowadzony w lutym 2024 roku Hugo Cuypers i ściągnięty rok później Jonathan Bamba. Jak wynika z oficjalnych danych Major League Soccer, w 2026 roku zarobią oni kolejno 3,5 oraz 4,5 mln dolarów.

Reklama

The Athletic zwraca jednak uwagę, że Goretzka może przeczekać kilka miesięcy i podpisać nowy kontrakt, na mocy którego przed sezonem 2027 nie będzie już objęty limitem płac. Tak zrobiło chociażby LA Galaxy w przypadku Zlatana Ibrahimovicia. Po sezonie 2018 Szwed przejął miejsce dla „wyznaczonego gracza” i parafował nową umowę, na mocy której jego roczne zarobki podskoczyły z 1,5 do 7,2 milionów dolarów.

Zasłużona postać Bayernu

Goretzka w stolicy Bawarii spędził rok więcej od Lewandowskiego. W barwach Bayernu zaliczył 312 występów, a z kapitanem reprezentacji Polski zagrał 127 razy. Wychowanek Bochum zanotował dziesięć asyst przy trafieniach Lewego, Polak natomiast odwdzięczył mu się trzema asystami. Razem na boisku spędzili niemal 8700 minut. Częściej w seniorskiej karierze Goretzka na placu gry przebywał tylko z siedmioma zawodnikami. Wspólnie sięgnęli po jedenaście trofeów, na czele z czterema mistrzostwami Niemiec, czy Ligą Mistrzów w sezonie 2019/20.

Po przenosinach Lewandowskiego do Barcelony Goretzka zgarnął jeszcze trzy mistrzostwa kraju, jeden Superpuchar Niemiec, a na koniec wygrał DFB Pokal. Z Allianz Areną pożegnał się asystą przeciwko Kolonii w finałowej kolejce sezonu Bundesligi. Była to jego piąta asysta w minionych rozgrywkach. Tyle samo razy wpakował piłkę do siatki. W ostatnim sezonie w koszulce Bayernu zaliczył 48 występów. 27 meczów rozegrał w podstawowym składzie, jednak aż 25 w Bundeslidze. Na boisku spędził 2350 minut, co było jedenastym wynikiem w zespole.

Reklama

Mundialową przerwę reprezentacyjną prowadzone przez byłego selekcjonera USA, Gregga Berhaltera, Chicago Fire spędza na trzecim miejscu w Konferencji Wschodniej. Zmagania wznowi trzy dni przed finałem mistrzostw świata. Zmierzy się z Vancouver Whitecaps, gdzie występuje inny były kolega Goretzki z Bayernu – Thomas Mueller. Wychowanek Die Roten do Stanów Zjednoczonych przeniósł się latem 2025 roku.

Przed potencjalnym transferem do MLS Goretzkę czekają jeszcze mistrzostwa świata. Występ na tegorocznym mundialu Die Mannschaft rozpocznie od spotkania w Houston z debiutującym na tym turnieju Curacao. Sześć dni później zmierzy się w Toronto z Wybrzeżem Kości Słoniowej, a 25 czerwca na koniec fazy grupowej zagra w East Rutherford z Ekwadorem. Goretzka podczas mundialu prawdopodobnie będzie tylko rezerwowym. W próbie generalnej przeciwko USA zaliczył tylko dziesięć minut, a kilka dni wcześniej z Finlandią nawet nie zagrał.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama