Media: Ziółkowski odrzucił dwie oferty

Marcin Ziółkowski

12 czerwca 2026, 18:33 • 3 min czytania 7

Reklama
Media: Ziółkowski odrzucił dwie oferty

AS Roma po raz pierwszy od siedmiu lat wystąpi w Lidze Mistrzów. Po trzecim miejscu w ligowych zmaganiach wypadałoby się więc wzmocnić. Problem w tym, że mniej więcej odkąd w klubie był Monchi, klub z Rzymu ma wiele problemów z Finansowym Fair Play. Nie inaczej jest w tym roku, bo Roma musi sprzedawać, a Jan Ziółkowski jest jednym z tych, którzy mogą dać klubowi spory zysk. Według najnowszych doniesień, Polak odrzucił już dwie oferty.

Reklama

Ziółkowski czeka na dobrą ofertę

Miniony sezon był pełen emocji dla polskiego stopera. Po udanych eliminacjach w Lidze Konferencji, został bohaterem transferu za 6 milionów euro do Romy. U Gian Piero Gasperiniego występował z różnym skutkiem. Włoch często potrafił zdejmować Polaka krótko po popełnieniu jakiegoś błędu w ustawieniu lub żółtej kartce. Był wobec obrońcy bardzo surowy. Trzeba jednak oddać, że u byłego trenera Atalanty Bergamo nasz rodak zanotował łącznie 23 spotkania i strzelił jednego gola.

Jedyne trafienie miało miejsce w fazie ligowej LE w meczu w Atenach przeciwko Panathinaikosowi. Zapewniło to Rzymianom awans bezpośrednio do 1/8 finału. Po tym jednak Polak zaczął grać stopniowo coraz mniej. Od pewnego momentu wydawało się wręcz, że wypożyczenie lub transfer latem to coś, co na pewno się wydarzy. I coraz więcej na to wskazuje.

Reklama

Według portalu Siamo La Roma, Ziółkowski miał już odrzucić w ostatnim czasie dwie oferty. Jedna pochodziła z Turcji, a druga z Getafe, które zagra w przyszłym sezonie w europejskich pucharach. Mówi się, że Polak czeka na konkrety ze strony Nottingham Forest, które jednak przechodzi wiele zmian na poziomie organizacyjnym. Koordynatorem ds. sportu ma zostać Matteo Tognozzi, a z klubu odchodzi… była dyrektor Romy Lina Souloukou, a więc rodaczka Evangelosa Marinakisa.

Roma musi do 30 czerwca zebrać 60 milionów zysków kapitałowych. To spory problem. Od pewnego czasu FFP jest bardziej rygorystyczne niż choćby wtedy, gdy Milan zdecydował się przyjąć rok pucharowego zawieszenia. Mediolańczycy dostali wybór i zdecydowali się na podejmowanie kolejnych decyzji transferowych kosztem gry w pucharach.

Pośród medialnych plotek wielu jest zawodników, którzy mogą pomóc Romie osiągnąć zarobek do 30 czerwca, nie tylko Ziółkowski. Nazwiska łączone z letnią zmianą klubu to także Devyne Rensch, Matias Soule czy Buba Sangare. Roma z chęcią pozbyłaby się też Artema Dowbyka, którego nie widzi u siebie Gian Piero Gasperiniego.

Po sezonie 2025/26 odszedł z klubu (w wyniku końca umowy) Stephan El Shaarawy, który pożegnał się golem pieczętującym powrót do Ligi Mistrzów, a Lens wykupiło Sauda Abdulhamida. Wydaje się też, że po mundialu dojdzie do sprzedaży jednego z najbardziej wartościowych zawodników kadry. Mowa o kimś z tercetu: Mile Svilar, Evan Ndicka, Manu Kone. Dwa ostatnie nazwiska to piłkarze powołani na MŚ.

Reklama

 

Fot. Newspix

7 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama