Robin van Persie przestał pełnił funkcję pierwszego trenera Feyenoordu Rotterdam – przekazał klub w oficjalnym komunikacie. To oznacza, że tuż po powrocie z letniego urlopu Jakub Moder będzie miał nowego szkoleniowca.
Zwolnienie ze skutkiem natychmiastowym
Już za kilka dni kibice na całym świecie będą pasjonować się mistrzostwami świata. Klubowa piłka odeszła na bok i wszyscy skupiają się na poczynaniach reprezentacji. No prawie wszyscy… W Feyenoordzie na samej „górze” postanowiono, że nie będą dłużej współpracować z Robinem van Persiem. Szkoleniowiec mimo zdobycia w poprzednim sezonie wicemistrzostwa Eredivisie, żegna się z klubem. Kontrakt, który miał obowiązywać do czerwca 2027 roku, został rozwiązany ze skutkiem natychmiastowym. Oznacza to, że następny sezon Jakub Moder rozpocznie z nowym szkoleniowcem.
Trudne początki
Van Persie objął stanowisko trenera Feyenoordu 23 lutego 2025 roku. Zastąpił wtedy na stanowisku tymczasowego trenera Pascala Bosschaarta, który wcześniej objął schedę po Brianie Priske. Pierwsze mecze „Latającego Holendra” nie należały do najłatwiejszych. Po ligowym debiucie z NEC Nijmegen zakończonym bezbramkowym remisem, musiał zmierzyć się z Interem Mediolan w 1/16 Ligi Mistrzów. Dwumecz z obecnym mistrzem Włoch nie wyszedł mu jednak najlepiej. Najpierw przegrał na własnym stadionie 0:2, a później we Włoszech jego podopieczni znów musieli uznać wyższość Nerrazzurrich (1:2). Tamto spotkanie dobrze pamięta z pewnością Jakub Moder, który zdobył bramkę dla holenderskiej drużyny.
Po odpadnięciu z Champions League zaczął się znakomity okres dla klubu z Rotterdamu. Najlepszy trenerski start od czasów Ernsta Happela w 1969 roku! Passę siedmiu ligowych zwycięstw zakończyła dopiero porażka z PSV 2:3. Ta klęska była jednak bardzo dotkliwa, gdyż Feyenoord prowadził już w tym meczu 2:0 (niebezpieczny wynik, wiadomo), a bramka, która zdecydowała o zwycięstwie ekipy z Eindhoven padła w doliczonym czasie gry.
Nieudane wojaże w Europie
Van Persie podczas swojej pracy w Rotterdami notował okazałe zwycięstwa, m.in. 7:0 z Heraclesem czy 6:2 nad FC Twente. Łącznie w Eredivisie Holender zaliczył 28 zwycięstw w 50 spotkaniach, co przełożyło się na średnią 1,89 punktu na mecz. Wyniki w Europie nie należały jednak do najlepszych. Byłemu napastnikowi Arsenalu nie udało się awansować z zespołem do Ligi Mistrzów (porażka w dwumeczu z Fenerbahce), a zmagania w Lidze Europy zespół zakończył na fazie grupowej. To sprawia, że jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie spotkania, średnia Holendra wynosi zaledwie 1,71 punktu na mecz.
Kto następcą?
Na ten moment nie wiadomo, kto zastąpi van Perseiego. W klubie zastanawiają się również nad losem jego dotychczasowych asystentów. Stanowisko trenera Feyenoordu to zdecydowanie prestiżowa posada. W przeszłości Rotterdam mógł podziwiać szkoleniowców takich jak: Ruud Gullit, Leo Beenhakker, Ronald Koeman, Jaap Stam, Giovanni van Bronckhorst, Dick Advocaat czy Arne Slot.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. 400mm.pl