Królewski podsumowuje spekulacje. „Było bardzo blisko”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

03 czerwca 2026, 10:40 • 2 min czytania 3

Reklama
Królewski podsumowuje spekulacje. „Było bardzo blisko”

Wokół Wisły Kraków, można śmiało dodać „jak zwykle”, dużo się dzieje. Białą Gwiazda budzi w kraju spore emocje a wraz z jej powrotem do Ekstraklasy zainteresowanie tylko rośnie. W ostatnich miesiącach sporo mówiło się też zresztą o możliwych zmianach w strukturze właścicielskiej klubu – Jarosław Królewski przekonuje, że te były naprawdę prawdopodobne.

Reklama

To prawda, byliśmy bardzo blisko. Natomiast im bardziej zaawansowane są rozmowy, tym więcej szczegółów wymaga doprecyzowania. W pewnym momencie okazało się, że tempo, oczekiwania i kierunki strategiczne nie są dziś na tyle zbieżne, aby zamknąć temat – komentuje swoje rozmowy z Wojciechem Kwietniem właściciel Wisły. To właśnie posiadający sieć aptek i zaangażowany w projekt Wieczystej Kraków biznesmen miał wejść także do większego klubu z Krakowa.

Królewski i Kwiecień w Wiśle? „To była wspólna decyzja”

Czasem po prostu odpowiedzialne decyzje polegają na tym, żeby czegoś nie robić – nie dojrzeliśmy do tego po prostu – przekonuje Królewski w rozmowie z „Gazetą Krakowską”. Właściciel Wisły postanowił od razu poruszyć również temat stadionu, na którym Wieczysta miałaby rozgrywać wkrótce swoje mecze w Ekstraklasie. Z niektórych wypowiedzi osób związanych z żółto-czarnymi można było wywnioskować, że w klubie panuje przekonanie, iż zespół na pewno zagra przy Reymonta.

Chodzi o wrażenie, jakie mogły wywoływać niektóre publiczne wypowiedzi, sugerujące, że pewne kwestie są już przesądzone. Tymczasem nie były i nadal nie są. Uważam, że tego typu sprawy powinny być najpierw uzgadniane przy stole negocjacyjnym – mówi Królewski.

Decyzja w tej sprawie, zdaniem prezesa Białej Gwiazdy, zapadnie na dniach. W grze o… grę na stadionie im. Henryka Reymana są w sumie trzy zespoły. W przyszłym sezonie na pewno mecze domowe będzie tam organizować Wisła, lecz nadal nie wiadomo, czy domu nie będzie także dzielić z Szachtarem Donieck lub właśnie Wieczystą.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją

AbsurDB
9
Dwustu graczy z lig angielskich na mundialu. Ekstraklasa za Cyprem i Rosją