Wokół Wisły Kraków, można śmiało dodać „jak zwykle”, dużo się dzieje. Białą Gwiazda budzi w kraju spore emocje a wraz z jej powrotem do Ekstraklasy zainteresowanie tylko rośnie. W ostatnich miesiącach sporo mówiło się też zresztą o możliwych zmianach w strukturze właścicielskiej klubu – Jarosław Królewski przekonuje, że te były naprawdę prawdopodobne.
– To prawda, byliśmy bardzo blisko. Natomiast im bardziej zaawansowane są rozmowy, tym więcej szczegółów wymaga doprecyzowania. W pewnym momencie okazało się, że tempo, oczekiwania i kierunki strategiczne nie są dziś na tyle zbieżne, aby zamknąć temat – komentuje swoje rozmowy z Wojciechem Kwietniem właściciel Wisły. To właśnie posiadający sieć aptek i zaangażowany w projekt Wieczystej Kraków biznesmen miał wejść także do większego klubu z Krakowa.
Królewski i Kwiecień w Wiśle? „To była wspólna decyzja”
– Czasem po prostu odpowiedzialne decyzje polegają na tym, żeby czegoś nie robić – nie dojrzeliśmy do tego po prostu – przekonuje Królewski w rozmowie z „Gazetą Krakowską”. Właściciel Wisły postanowił od razu poruszyć również temat stadionu, na którym Wieczysta miałaby rozgrywać wkrótce swoje mecze w Ekstraklasie. Z niektórych wypowiedzi osób związanych z żółto-czarnymi można było wywnioskować, że w klubie panuje przekonanie, iż zespół na pewno zagra przy Reymonta.
– Chodzi o wrażenie, jakie mogły wywoływać niektóre publiczne wypowiedzi, sugerujące, że pewne kwestie są już przesądzone. Tymczasem nie były i nadal nie są. Uważam, że tego typu sprawy powinny być najpierw uzgadniane przy stole negocjacyjnym – mówi Królewski.
Decyzja w tej sprawie, zdaniem prezesa Białej Gwiazdy, zapadnie na dniach. W grze o… grę na stadionie im. Henryka Reymana są w sumie trzy zespoły. W przyszłym sezonie na pewno mecze domowe będzie tam organizować Wisła, lecz nadal nie wiadomo, czy domu nie będzie także dzielić z Szachtarem Donieck lub właśnie Wieczystą.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix