W niebywałych okolicznościach Ruch Chorzów wypadł ze strefy barażowej Betclic 1. Ligi. W ostatniej kolejce podopiecznym Waldemara Fornalika wystarczył punkt, tymczasem Niebiescy przegrali na wyjeździe z zajmującym miejsce w strefie spadkowej Zniczem Pruszków. Trzy ostatnie zwycięstwa nie przysłoniły poprzedniej serii meczów bez wygranej, która według Fornalika, znacząco przyczyniła się do wypadnięcia poza czołową szóstkę.
Ruch powinien prowadzić już po trzech minutach starcia ze Zniczem, ale tylko w słupek trafił Patryk Szwedzik. Niewykorzystana sytuacja zemściła się już po chwili, kiedy wynik spotkania otworzył Bartłomiej Ciepiela. Mimo znacznej przewagi w posiadaniu piłki, gra Niebieskich nie przynosiła konkretów. W 35. minucie wyrównał co prawda Szymon Szymański, który wykorzystał rzut karny, natomiast jeszcze przed przerwą ponowne prowadzenie Zniczowi dał Krystian Tabara.
Chwilę po zmianie stron dobrą okazję do wyrównania miał Aleksander Komor, ale znów zawodnik Ruchu jej nie wykorzystał i nie potrzeba było dużo czasu, by się to zemściło. W 56. minucie drugi raz na listę strzelców wpisał się bowiem Ciepiela. Podopieczni Waldemara Fornalika złapali jeszcze kontakt w 72. minucie, kiedy kolejną jedenastkę na gola zamienił Szymański, ale nie byli w stanie doprowadzić do wyrównania i ostatecznie przegrali 2:3.
Nawet taki wynik dałby im awans, gdyby nie… gol Łukasza Zjawińskiego w 98. minucie na 2:1 dla Polonii w meczu z Odrą Opole. Dzięki wywalczeniu trzech punktów Czarne Koszule wyprzedziły Ruch i to klub ze stolicy zagra w barażach.
𝐎𝐒𝐓𝐀𝐓𝐍𝐈𝐀 𝐀𝐊𝐂𝐉𝐀 𝐌𝐄𝐂𝐙𝐔… 𝐏𝐎𝐋𝐎𝐍𝐈𝐀 𝐖𝐀𝐑𝐒𝐙𝐀𝐖𝐀 kosztem Ruchu Chorzów zagra w barażach o awans do Ekstraklasy!
Łukasz Zjawiński bohaterem Czarnych Koszul! pic.twitter.com/lbJsxuvT9J
— TVP SPORT (@sport_tvppl) May 24, 2026
Waldemar Fornalik po porażce Ruchu
Podopieczni Fornalika zaliczyli w ostatnim czasie trzy zwycięstwa z rzędu. Wcześniej nie byli jednak w stanie zgarnąć kompletu punktów w pięciu kolejnych spotkaniach, notując porażkę i cztery remisy.
– Jesteśmy bardzo rozczarowani wynikiem i naszą grą. Ten mecz był takim podsumowaniem tego, co przytrafiało nam się w całym sezonie. Trzy, cztery spotkania powinniśmy wygrywać w cuglach, stwarzaliśmy więcej sytuacji od przeciwnika, a oddawaliśmy punkty. To nie dzisiejszy mecz zadecydował o tym, że nie jesteśmy w barażach – tylko ten z Chrobrym, Pogonią Grodzisk czy w Opolu, gdy nie wykorzystaliśmy karnego w ostatniej minucie – mówił po meczu Waldemar Fornalik.
– Finał jest taki, że jesteśmy poza strefą barażową, natomiast wykonaliśmy dużą pracę, aby ta drużyna dobrze funkcjonowała. Ostatnie trzy mecze wygraliśmy, ale z tego składu nie było dzisiaj obecnych dwóch ważnych zawodników – Nagamatsu i Ventury. To też było widać na boisku. Przy naszej kadrze, której w zimie nie udało nam się wzmocnić znacząco, było widać, że nie mamy takich zasobów, by ubytek dwóch zawodników był bez wpływu na resztę drużyny. Przyjdzie czas na podsumowania i wnioski – dodał.
Do PKO BP Ekstraklasy awansowały już Wisła Kraków i Śląsk Wrocław. W półfinałach baraży Wieczysta Kraków podejmie Polonię Warszawa, natomiast Chrobry Głogów zmierzy się z ŁKS-em Łódź.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl