Emocje Tobiasza po pożegnaniu z Legią. „My się nigdy nie rozstaniemy”

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

24 maja 2026, 11:52 • 2 min czytania 17

Reklama
Emocje Tobiasza po pożegnaniu z Legią. „My się nigdy nie rozstaniemy”

Ostatnia kolejka sezonu 2025/26 w Legii Warszawa stała nie tylko pod znakiem walki – finalnie nieudanej – o grę w europejskich pucharach. Dużo mówiło się również o pożegnaniach. Wzruszenia po ostatnim występie w ekipie Wojskowych nie ukrywał Kacper Tobiasz.

Reklama

O tym, że 23-letni bramkarz odejdzie z Legii wraz z końcem kontraktu, wiadomo było od dawna. Tobiasz stracił zresztą miejsce w wyjściowej jedenastce warszawskiego zespołu. W meczu z Motorem Lublin, już przy wyniku 4:0, Marek Papszun postanowił jednak wpuścić golkipera na murawę.

Był to pierwszy ligowy występ Tobiasza od lutego. Czwarty i ostatni za kadencji Papszuna.

Kacper Tobiasz: „Legia ze mnie nigdy nie odejdzie”

Na trybunach stadionu przy ul. Łazienkowskiej pojawił się transparent z podziękowaniami dla Tobiasza, który prywatnie jest kibicem Legii. Właśnie w tym klubie stawiał pierwsze kroki, jeśli chodzi o seniorski futbol. W sumie rozegrał dla Wojskowych 139 meczów we wszystkich rozgrywkach. Udało mu się zachować 40 czystych kont. Największe drużynowe sukcesy na jego koncie to dwa triumfy w Pucharze Polski, dwa w Superpucharze oraz awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji.

– Buzuje we mnie wiele emocji. Nie wiem, czy mam się uśmiechać, czy płakać. Pierwszy raz znajduje się w takiej sytuacji i nie jest ona łatwa. Jestem wdzięczny sztabowi, że dał mi chociaż te ostatnie chwile na boisku – powiedział po końcowym gwizdku bramkarz, cytowany przez portal Legioniści.com. – Ja z Legii nie odchodzę, bo Legia ze mnie nigdy nie odejdzie. My się nigdy nie rozstaniemy. Oczywiście, będę w innym miejscu, ale Legię zawsze będę miał w sercu. Wiem, że mogę wracać tu z podniesioną głową. Cieszę się, że miałem okazję zaistnieć w historii tak wielkiego klubu. Jako jeden z wielu, ale naprawdę czuję z tego ogromną dumę.

Reklama

– Nie byliśmy w łatwej sytuacji wchodząc w drugą rundę. Na szczęście udało się z niej wyjść i chwała chłopakom za to. Nie wyobrażam sobie, co by się działo, gdybyśmy mieli dziś mecz o utrzymanie. Nawet nie chcę o tym myśleć. Cieszę się, że daliśmy sobie szansę, by w tych pucharach zagrać – przyznał Tobiasz.

Ostatecznie Legia Warszawa zakończyła sezon 2025/26 na szóstym miejscu w Ekstraklasie. Piąta lokata przypadła GKS-owi Katowice.

Reklama

fot. FotoPyk

17 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Moto

Drift Masters: Korpuliński z przełomowym weekendem. Popisowy wynik Polaka

Marcin Ziółkowski
1
Drift Masters: Korpuliński z przełomowym weekendem. Popisowy wynik Polaka

Ekstraklasa

Reklama