Sezon 2025/26 nie mógł się zakończyć lepiej dla Lecha Poznań. Karol Klimczak i Piotr Rutkowski muszą być przeszczęśliwi. Mistrzostwo Polski na kolejkę przed końcem w sezonie, w którym sporo było losowych wyników – to powód do dumy. Kolejorz był w tym najrówniejszy. Pierwszy z wymienionych działaczy wypowiedział się przed kamerami Canal+ przed meczem Lecha z Wisłą Płock. Jest on bardzo zadowolony z tego, w jakim miejscu znajduje się klub z Wielkopolski. Zabrał też głos nt. Luisa Palmy.
Mistrz Polski drugi rok z rzędu. Klimczak: „Teraz jest czas celebry”
Wywalczyć mistrzostwo to jedno. Wiele osób mówi, że zdecydowanie trudniej je obronić, a to się Lechowi udało. Drugie mistrzostwo z rzędu to wielki powód do dumy. Nie ukrywa tego Karol Klimczak, który ma wielką świadomość tego, jaką drogę przeszedł Lech Poznań w ostatniej dekadzie.
– Mistrzostwo rok temu to były wielkie emocje, adrenalina. Teraz chcieliśmy spokojniej, marzyliśmy o tym, może kilka kolejek przed końcem. W połowie tygodnia brakowało tego dreszczyka emocji. Teraz dla odmiany spokojnie, był czas pocelebrować. Praca w klubie sportowym to czas kryzysów, nauka pokory i dziś jest czas celebry i świętowania. Dziś będzie już na większym spokoju.
„Będę walczył dalej, ja się nigdy nie poddam”. Pamiętamy słynne słowa Piotra Rutkowskiego z 2018 roku, które stały się memem. Od tego czasu minęło bardzo dużo, a Lech stał się flagowym projektem piłkarskim w Polsce. Klimczak został zapytany o to, czy po drodze były chwile zwątpienia.
– Chwile zwątpienia nie, ale okres poszukiwania to, co było źle. Musimy być konsekwentni. Materiał z Piotrem dobrze się zestarzał. Nasze motto to „Nigdy się nie poddawaj”. By coś osiągnąć, trzeba być konsekwentnym. Podążać za swoim pomysłem – tego się nauczyliśmy. Jak chcemy grać, kogo chcemy szukać, jakiego trenera chcemy poszukiwać, rozwijać klub w takim kierunku, aby cały Poznań, cała Wielkopolska i cała Polska była z nas dumna i zadowolona.
Dwa mistrzostwa Polski, europejska przygoda w Lidze Konferencji, wiele porywających występów Kolejorza i… ta historia będzie miała ciąg dalszy.
Trener Niels Frederiksen przedłużył kontrakt z Lechem Poznań, a jego nowa umowa będzie obowiązywać do 30 czerwca 2028 roku. pic.twitter.com/CGVgcB3RiT
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) May 22, 2026
Trudniejsze było wywalczenie drugiego z rzędu mistrzostwa czy przedłużenie umowy z Nielsem Frederiksenem? Klimczak nie podjął się wyboru. Wspomniał także o tym, jak dynamicznie rozwija się polska piłka, co widać choćby po frekwencji na stadionie w Poznaniu.
– Obydwie rzeczy były trudne, z obu się cieszymy. Drugie mistrzostwo z rzędu i trzecie w pięć ostatnich lat to potwierdzenie, że idziemy w dobrym kierunku. Frederiksen to świetny trener, na nowym rynku i w nowych warunkach wygrał mistrzostwo. Obronić tytuł to coś bardzo trudnego.
– Paradoks polega czasem na tym, że im lepszy trener czy zawodnik, tym więcej ofert. Rozmowy zakończyły się sukcesem i obydwie strony są przekonane o słuszności dokonanego wyboru (…) Nawet bez mistrzostwa widzieliśmy, na jakiej intensywności piłkarze pracują, jak się rozwijają, że jest powtarzalność. Czasem wszystko zależy od jednego spalonego. Mario Gonzalez nie wyprowadza piłki w ostatnich sekundach, ale wyprowadził – i jest mistrzostwo. Akademia to jest nasz pomysł i to dla nas niezwykle ważne.
– U nas w tym sezonie był pięć bądź sześć razy stadion, średnia 31 tysięcy. To niezwykle udany rok także biznesowo. Ponad 30 tysięcy koszulek sprzedanych. To się przełoży na transfery. To wszystko dzięki naszej wspólnej pracy, świetnie się to ogląda, ponad 4 miliony widzów na stadionach.
𝐋𝐔𝐈𝐒 𝐏𝐀𝐋𝐌𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀! 🌴 𝐂𝐎 𝐙𝐀 𝐆𝐎𝐋! 😍
Mistrzowie Polski prowadzą z Wisłą Płock!
📺 Multiligę+ oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEWhJW pic.twitter.com/398FcckLfR
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 23, 2026
Co z pozostaniem Luisa Palmy? Klimczak skwitował to natomiast krótko.
– Pracujemy nad tym. Chcemy.
W momencie pisania tego newsa w ostatniej kolejce Lech do przerwy prowadzi z Wisłą Płock 1:0. Właśnie po fenomenalnym golu Palmy z rzutu wolnego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix