Union Berlin zdecydował. Etę zastąpi autor historycznego sukcesu

Marcin Ziółkowski

21 maja 2026, 14:32 • 2 min czytania 5

Reklama
Union Berlin zdecydował. Etę zastąpi autor historycznego sukcesu

Union Berlin w ostatnim czasie zyskał uwagę kibiców z uwagi na szansę w pierwszym zespole mężczyzn dla Marie-Louise Ety. Eksperyment z trenerką pracującą w drużynach młodzieżowych klubu można uznać za pozytywny. Jako, że to wszystko miało być jedynie na chwilę, Union musiał poszukać nowego szkoleniowca i decyzja została podjęta. Autor sensacyjnego mistrzostwa Szwajcarii z FC Thun, Mauro Lustrinelli – przejmuje stery w Berlinie.

Reklama

Union wybrał. Autor historycznego sukcesu poprowadzi Berlińczyków

Union Berlin zdecydował się zatrudnić nowego trenera i to ze skutkiem natychmiastowym. Będzie nim Mauro Lustrinelli, który w kończącym się sezonie poprowadził FC Thun do sensacyjnego mistrzostwa Szwajcarii.

Były napastnik tamtejszej reprezentacji, który grał ze swoją drużyną w Lidze Mistrzów jeszcze jako zawodnik, podpisał umowę do czerwca 2028 roku i został zaprezentowany w czwartek 21 maja. FC Thun zarobi w ramach rekompensaty milion euro. To bardzo ważna zmiana w kontekście klubu położonego kilkadziesiąt kilometrów od Berna. Szwajcarzy zaczną w Lidze Mistrzów drogę od drugiej rundy eliminacji.

Reklama

Beniaminek miał piłkę meczową 2 maja, ale FC Basel wygrało 3:1. Na szczęście dobę później St. Gallen przegrał 0:3 ze Sionem i został pierwszym od 1992 nowym mistrzem Szwajcarii. Dla Thun było to pierwsze trofeum w historii klubu.

Tym samym Lustrinelli wybierając ofertę z Berlina nie da rady powtórzyć historii z sezonu 2005/06, kiedy to udanie przebrnął z Thun eliminacje Ligi Mistrzów.

Klub z niemieckiej stolicy zakończył sezon Bundesligi na 11. lokacie. Etat pierwszego trenera pod koniec sezonu przejęła po raz pierwszy w historii lig z TOP 5 kobieta.

Lustrinelli następcą kobiety. Eta spisała się dobrze

Marie-Louise Eta zasługuje tutaj na osobny akapit. Niemka, która ma już doświadczenie w roli asystentki Nenada Bjelicy, otrzymała szansę od Unionu pod koniec sezonu. W Berlinie stwierdzono, że potrzeba kadrze nowego impulsu, po nowym roku brakowało zwycięstw.

Reklama

Choć debiut z Wolfsburgiem nie był udany to z perspektywy boiska Union zasłużył wtedy na wygraną, zdominował rywala. Finalnie Eta wygrała dwa mecze, jeden zremisowała i dwa przegrała.

Reklama

Fot. Newspix

5 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Bundesliga

Reklama