Mundial za pasem, a Iran dalej bez wiz. Co zrobi USA?

Jan Broda

Autor:Jan Broda

14 maja 2026, 23:50 • 2 min czytania 3

Reklama
Mundial za pasem, a Iran dalej bez wiz. Co zrobi USA?

Telenowela związana z udziałem Iranu na mistrzostwach świata trwa w najlepsze. Do mundialu pozostał już mniej niż miesiąc, a Persowie w dalszym ciągu nie otrzymali wiz wjazdowych do USA, głównego gospodarza imprezy. 

Reklama

28 dni. Tyle czasu pozostało do meczu otwarcia mistrzostw świata 2026 roku. Podczas gdy zakwalifikowane reprezentacje ogłaszają listę powołanych na turniej piłkarzy, Iran wciąż nie wie, czy w ogóle weźmie udział w imprezie. Powodem są napięte relacje dyplomatyczne, choć to i tak delikatnie powiedziane w obliczu otwartego konfliktu zbrojnego, ze Stanami Zjednoczonymi.

Choć prezydent Gianni Infantino zapewniał na ostatnim Kongresie FIFA w Montrealu, że „oczywiście reprezentacja Iranu zagra w USA„, to jego deklaracje stoją w sprzeczności z działaniami Amerykanów, którzy wciąż nie wydali piłkarzom z Persji wiz wjazdowych.

Kwestia wizowa wciąż nie została rozwiązana – przyznał wprost Medhi Taj, prezes irańskiej federacji piłkarskiej, cytowany przez agencję IRNA. – Jutro lub pojutrze odbędziemy decydujące spotkanie z FIFA. Muszą dać nam gwarancje. Nie otrzymaliśmy od drugiej strony żadnych informacji dotyczących tego, komu przyznano wizy. Jak dotąd nie wydano ani jednej wizy – dodał.

Reklama

Mundial za pasem, a Iran dalej bez wiz. Co zrobi USA?

Marco Rubio, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych zapowiedział, że Irańczycy są mile widziani w USA za wyjątkiem tych, którzy odbyli służbę wojskową w szeregach Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Zgodnie więc z tym stanowiskiem, każdy piłkarz Iranu, który w przeszłości odbył służbę wojskową, nie będzie mógł wjechać na terytorium Stanów.

W odpowiedzi irańska federacja przedstawiła FIFA dziesięciopunktową listę warunków uczestnictwa w turnieju. Jeden z nich zakłada umożliwienie wjazdu zawodnikom, trenerom i działaczom, którzy odbyli służbę wojskową w szeregach wspomnianej IRGC.

Reklama

Pat trwa, zegar tyka, a rozwiązania jak nie było, tak nadal nie ma. Iran w fazie grupowej ma (miał?) zmierzyć się z Nową Zelandią, Belgią i Egiptem. Wszystkie spotkania Irańczyków zaplanowano na SoFi Stadium w Inglewood w Kalifornii.

Fot. Newspix

3 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama