Robert Lewandowski znajduje się w istotnym momencie swojej kariery. Polak świętuje trzecie mistrzostwo Hiszpanii z Barceloną, ale niebawem wygasa jego kontrakt. Obowiązuje on jedynie do końca czerwca. Sam zawodnik przyznaje, że wciąż nie zdecydował, gdzie będzie grał w kolejnym sezonie.
Kapitan reprezentacji Polski w rozmowie z Eleven Sports odniósł się do licznych spekulacji dotyczących jego przyszłości. Jak się okazuje, zainteresowanie jego osobą jest duże – oferty mają napływać zarówno z Barcelony, jak i z klubów z Serie A, MLS czy Arabii Saudyjskiej. „Lewy” podkreśla jednak, że nie spieszy się z wyborem nowego kierunku.
„Posłucham ofert i zdecyduję”. Lewandowski o przyszłości
Lewandowski odniósł się również do żartobliwej wypowiedzi Wojciecha Szczęsnego, który sugerował mu zakończenie kariery. – Wiesz, jak to jest z Wojtkiem, dzisiaj mówi jedno, a jutro powie co innego (śmiech). Nie mam tak, że wstaję rano i mnie coś boli. Doceniam miejsce, w którym jestem – powiedział Lewandowski.
Zawodnik zaznaczył także, że jest dumny ze swoich osiągnięć – w karierze zdobył już 14 tytułów mistrzowskich z różnych klubów, co, jak przyznał, robi na nim duże wrażenie.
Zapytany o swoje plany na najbliższą przyszłość, Lewandowski przyznał, że sam jeszcze nie wie, gdzie zagra jesienią. – Przed chwilą usłyszałem, że mam jeszcze 51 dni kontraktu, więc jeszcze mam trochę czasu. Posłucham jeszcze paru ofert i zdecyduję – dodał.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Napastnik nie wyklucza również zmiany kierunku kariery na mniej wymagającą ligę. – Mam zaraz 38 lat, ale fizycznie czuję się dobrze, więc w głowie jest taki miks. Muszę brać taką opcję pod uwagę, że może czas pograć i cieszyć się życiem. Może nadarzy się taka opcja i nie mówię nie – stwierdził.
Zapytany o swoją przyszłość w reprezentacji Polski stwierdził, że też jeszcze nie podjął decyzji, ale na najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski zamierza się pojawić, choćby ze względu na hołd, jaki chciałby złożyć zmarłemu trenerowi Jackowi Magierze.
W trwającym sezonie Lewandowski zagrał w 28 meczach La Liga i strzelił w nich 13 goli. Wraz z Barceloną świętował swój trzeci tytuł mistrza Hiszpanii.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Gwiazda hiszpańskiej kadry z kontuzją. Za miesiąc mundial
- Real MMAdryt. Królewscy walczą ze sobą zamiast z rywalami [KOMENTARZ]
- Valverde i Tchouameni ukarani grzywną. Real zamknął temat bójki
fot. Newspix