Na zapleczu Ekstraklasy walka o awans wre. Wiadomo już, że w przyszłym sezonie do elity w końcu powróci Wisła Kraków, ale za jej plecami dzieje się sporo. Szczególnie gorąca wydaje się bitwa o miejsca w barażach, w której udział biorą inne znane firmy. Jedna z nich ostatnim zwycięstwem stawia się w całkiem dobrym położeniu na finiszu sezonu. Polonia Warszawa pokonała Górnika Łęczna, który znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia.
Patrząc na tabelę tylko za rundę wiosenną Górnik Łęczna jest zwykłym ligowym średniakiem Betclic 1. Ligi. Gdyby tak punktował przez cały sezon, to bez większych problemów wywalczyłby utrzymanie. Niestety dla Łęcznian jesień w ich wykonaniu była znacznie gorsza, więc mimo dobrej pracy Jurija Szatałowa, po porażce z Polonią Warszawa są o krok od spadku na trzeci szczebel rozgrywkowy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Klarują się spadkowicze do Betclic 2. Ligi. A walka o udział w barażach trwa w najlepsze
Przez wyniki sobotnich spotkań szanse na utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy stracił GKS Tychy. Swoją porażką z Polonią Bytom znacząco swoją sytuację utrudnił także Znicz Pruszków, a teraz w tarapaty wpędził się Górnik Łęczna. Przy Konwiktorskiej w Warszawie strzelanie zaczęło się na kilka minut przed końcem pierwszej połowy. Simon Skrabb wykorzystał piłkę, która spadła mu prosto pod nogi i mierzonym strzałem pokonał bramkarza Łęcznian.
Do przerwy na prowadzeniu @Polonia1911👌🏻 #POLGKŁ 1:0
👉 Oglądaj wszystkie mecze na TVP Sport, w aplikacji mobilnej lub Smart TV 📺 pic.twitter.com/W1L50rEvMf
— Betclic 1 Liga (@_1liga_) May 10, 2026
Jednobramkowe prowadzenie Czarnych Koszul utrzymywało się aż do doliczonego czasu drugiej połowy. To właśnie wtedy już po raz 19. w tym sezonie dał o sobie znać instynkt strzelecki Łukasza Zjawińskiego, który podwyższył wynik na 2:0. Tuż przed końcem bramkę kontaktową zdobył jeszcze Mateusz Hołownia, ale to okazało się za mało, by wywieźć ze stolicy przynajmniej jeden punkt.
Górnikowi do rozegrania pozostały jeszcze mecze z Odrą Opole oraz ŁKS-em. Obecnie plasuje się na 16. lokacie ze stratą trzech oczek do pierwszego bezpiecznego miejsca, jakie zajmuje Stal Mielec. Oba zespoły mają równy bilans meczów bezpośredni, aczkolwiek podopieczni Jurija Szatałowa mają gorszy bilans bramowy, który byłby decydujący w przypadku równego dorobku punktowego na koniec sezonu. Dodajmy, że licząc tylko okres pracy rosyjskiego trenera ekipa z Lubelszczyzny zajmuje 11. pozycję z 16 punktami w 13 spotkaniach.
Z kolei Polonia tym zwycięstwem ponownie wskoczyła do strefy barażowej. Plasuje się na szóstym miejscu, jednak do trzeciej Wieczystej traci zaledwie trzy oczka. Zresztą wciąż matematyczne szanse na awans do Ekstraklasy ma aż 11 drużyn. Ostatnią z tego grona Pogoń Grodzisk Mazowiecki od strefy barażowej dzieli siedem punktów, ale do rozegrania pozostały jej jeszcze trzy mecze.
CZYTAJ WIĘCEJ O BETCLIC 1. LIDZE NA WESZŁO:
- Witamy z powrotem. Wisła wróciła tam, gdzie jest jej miejsce
- Zegar przestał tykać. Wisła znów w Ekstraklasie [REPORTAŻ]
- Co za wyczyn Tułacza! Znajdzie się obok Guardioli i Simeone
Fot. Newspix