Naprawdę imponująca jest skuteczność polskiego zawodnika po przenosinach do Turcji. Mimo że jego zespół zdecydowanie nie zachwyca i wciąż nie może być do końca spokojny o swój ligowy byt, to on sam błyszczy formą. Właśnie w niespełna kwadrans skompletował dublet. Po drugiej stronie na listę strzelców wpisał się były zawodnik Lecha.
Strzałem w dziesiątkę okazało się dla Adriana Benedyczaka wybranie się na wypożyczenie nad Bosfor. Mimo że wyniki jego Kasimpasy są dalekie od oczekiwań, to piłkarz Parmy nie może mieć do siebie najmniejszych pretensji. Jeśli jego ekipie uda się wywalczyć utrzymanie, to w dużej mierze będzie to właśnie zasługa Polaka. Tym razem strzelił dwa gole, ale nawet to okazało się niewystarczające, by zdobyć choćby punkt w meczu z zespołem, który przed startem kolejki znajdował się w strefie spadkowej.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Polak z dwoma golami, ale jego zespół przegrał kluczowy mecz. Bramką odpowiedział były piłkarz Lecha
Za sprawą Benedyczaka mecz dla Kasimpasy z Genclebirligi zaczął się w najlepszy możliwy sposób. Polak wyprowadził swój zespół na prowadzenie już w pierwszej minucie spotkania. Zaledwie kilkudziesięciu sekund potrzebował do pierwszego – i jak się okazało, nieostatniego – trafienia tego wieczoru.
Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa rywalizacji 25-latek skompletował swój pierwszy dublet od momentu zmiany barw klubowych. Dokładnie w 12. minucie wykorzystał rzut karny. Mimo tak udanego początku, na tym zakończyły się pozytywy dla Kasimpasy. Wszystkie kolejne gole w tym spotkaniu strzelali już piłkarze rywali.
Genclebirligi dokładnie trzykrotnie znalazło drogę do siatki. Najpierw do przerwy odrobiło straty, a następnie już w drugiej połowie przechyliło szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Co ciekawe, autorem drugiego trafienia był Dimitrios Goutas. Przypomnijmy, 32-letni Grek był piłkarzem poznańskiego Lecha, dla którego zagrał w 11 spotkaniach.
Sytuacja Kasimpasy przed ostatnią kolejką sezonu nie jest godna pozazdroszczenia. Plasuje się na 14. lokacie z przewagą trzech punktów nad strefą spadkową. Ta różnica mogła być nawet mniejsza, jednak Antalyaspor przegrał z Galatasaray, które właśnie przypieczętowało tytuł mistrza Turcji, a Kayserispor uległ Alanyasporowi. Z kolei Genclebirligi, dzięki tej wygranej wydostało się ze strefy spadkowej. Teraz zajmuje miejsce tuż za Kasimpasą, mając o jedno oczko na koncie mniej.
Niezależnie od końcowych rozstrzygnięć, to już jest bardzo udane półroczne wypożyczenie dla Adriana Benedyczaka. Tylko 13 spotkań wystarczyło mu, by strzelić dziewięć goli oraz zaliczyć jedną asystę. W ostatniej kolejce sezonu powalczy, by wrócić do Włoch z dwucyfrową liczbą trafień na koncie.
Czytaj więcej o Polakach w zagranicznych ligach na Weszło:
- Absurdalny błąd bramkarza. Zespół Polaka spada z ligi [WIDEO]
- Przełamanie polskiego napastnika! Drugi gol w tym roku [WIDEO]
- Trener Porto udzielił wsparcia Bednarkowi. „Wiemy, jakim jest liderem”
- Papież spotkał się z drużyną Zielińskiego. Przypomniał audiencję u Jana Pawła II
Fot. Newspix