Nie jest to najbardziej udana zagraniczna przygoda w historii wyjazdów Polaków z kraju. 22-latek, który zapracował na transfer swoimi występami w Polonii Warszawa, zaczął pojawiać się na boisku, dopiero gdy jego zespół stracił szanse na utrzymanie. W ostatnim meczu sezonu spadek przypieczętował absurdalny gol samobójczy po babolu bramkarza.
Krzysztof Koton praktycznie cały sezon czekał na swoje poważniejsze szanse po przenosinach do Belgii. Trener Dender zaczął na niego stawiać dopiero, gdy okazało się, że nie ma już szans na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dramat zespołu byłego piłkarza Polonii Warszawa dobrze podsumowała sytuacja z ostatniego meczu sezonu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Polak żegna się z belgijską ekstraklasą. Absurdalna sytuacja z bramkarzem
Dender na zwieńczenie rozgrywek mogło co najwyżej podreperować swój dorobek punktowy. Niezależnie od wyniku już wcześniej straciło szanse na pozostanie w gronie najlepszych drużyn w kraju. Nawet tego jednak nie udało się dokonać. Sprawę wyniku Zulte-Waregen rozstrzygnęło jeszcze w pierwszej części spotkania. Przepraszamy, właściwie to nie oni, bo to ich rywale sami sobie wpakowali piłkę do siatki.
Gdy wydawało się, że do przerwy utrzyma się wynik 1:1, to bramkarz Dender postanowił dać show. Tak wybił piłkę, że ta odbiła się od jednego z obrońców jego zespołu i wpadła do bramki. Piłkarz Waregem do futbolówki dopadł już po przekroczeniu linii bramkowej, więc gol został uznany jako trafienie samobójcze.
🇧🇪🫣 A terrible mistake by the visiting team’s goalkeeper in the Zulte-Waregem vs. Dender match!
Dender is in the relegation zone (last place) in the league, and this match is of vital importance pic.twitter.com/VEwhNQBoWL
— Goals Xtra (@GoalsXtra) May 9, 2026
Dla Krzysztofa Kotona był to drugi mecz z rzędu w podstawowym składzie, drugi z rzędu, w którym rozegrał pełne 90 minut i drugi w całym sezonie, który zaczął na boisku od pierwszego gwizdka sędziego. Dobrze jego przygodę w Belgii podsumowuje fakt, że w trzech ostatnich kolejkach – gdy jego zespół godził się ze spadkiem – spędził na placu gry więcej niż we wszystkich poprzednich spotkaniach tego sezonu. Łącznie zaliczył 13 występów i niespełna 400 uzbieranych minut.
Czytaj więcej o Polakach w zagranicznych ligach na Weszło:
- Przełamanie polskiego napastnika! Drugi gol w tym roku [WIDEO]
- Trener Porto udzielił wsparcia Bednarkowi. „Wiemy, jakim jest liderem”
- Papież spotkał się z drużyną Zielińskiego. Przypomniał audiencję u Jana Pawła II