Różnie toczą się losy polskich napastników we Włoszech. Doskonale pamiętamy jak świetnie najpierw w Genoi, a następnie w Milanie radził sobie Krzysztof Piątek. Zdecydowanie mniej udane miesiące na Półwyspie Apenińskim – przynajmniej jak dotąd – notuje Adam Buksa. Reprezentant Polski strzelił dopiero swojego drugiego gola w tym roku. Kto wie, może to będzie początek wzrostu jego formy.
Uczciwie trzeba przyznać, że 29-latkowi w rozwinięciu skrzydeł w Udinese mocno przeszkadzają ciągle problemy zdrowotne. Z tego powodu już trzykrotnie był wyłączony z gry. Gdy już wrócił na boisko, to chwilę potrzebował, ale w końcu ponownie trafił do siatki. Przyczynił się do zwycięstwa zespołu prowadzonego przez Kosty Runjaicia, który ma już pewne miejsce w środku tabeli i nie czekają go w tym sezonie już większe emocje.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Buksa przełamał się na włoskich boiskach. Trzeci gol po zmianie klubu
W starciu z Cagliari Buksa po raz drugi z rzędu znalazł się w podstawowym składzie. To właśnie jego bramka na początku drugiej połowy wyprowadziła ekipę z Udine na prowadzenie. Polak świetnie odnalazł się w polu karnym rywala. Wyprzedził obrońców, a następnie z najbliższej odległości wykończył płaskie zagranie od jednego z kolegów.
🇵🇱 𝐀𝐃𝐀𝐌 𝐁𝐔𝐊𝐒𝐀 𝐓𝐑𝐀𝐅𝐈𝐀 𝐃𝐎 𝐒𝐈𝐀𝐓𝐊𝐈 🎯
Snajper Udinese znalazł się tam, gdzie trzeba i wpakował piłkę do bramki z najbliższej odległości 💪 #włoskarobota 🇮🇹 pic.twitter.com/7zMYicCIV3
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) May 9, 2026
Na boisku spędził dokładnie 65 minut i co ciekawe, to był jego jedyny strzał w tym meczu. Łącznie była to trzecia bramka Polaka od momentu przenosin do Włoch. Wcześniej trafił do siatki także na początku marca w wygranym 3:0 spotkaniu z Fiorentiną, a także na jesieni minionego roku przeciwko Lecce.
Zresztą Kosta Runjaić w meczu z Cagliari puścił w bój wszystkich zawodników z przeszłością na polskich boiskach. Jakub Piotrowski opuścił plac gry w 54. minucie, czyli tuż przed golem strzelonym przez Adama Buksę, a Jesper Karlstrom, podobnie jak w większości poprzednich spotkań, wystąpił od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego. Przypomnijmy, dwukrotny mistrz Polski z Lechem Poznań jest kapitanem swojego zespołu, a ostatnio przedłużył kontrakt do 2028 roku.
Udinese w tym sezonie zmierzy się jeszcze z Cremonese oraz Napoli. Niezależnie od wyników tych spotkań już znacząco nie zmieni się sytuacja ekipy Kosty Runjaicia. Obecnie z dorobkiem 50 punktów zajmuje dziewiąte miejsce, co gwarantuje jej utrzymanie, ale jednocześnie nie ma szans na europejskie puchary. I tak włoski zespół cieszy się z najlepszego dorobku od ponad dekady. Ostatni raz sezon z większą liczbą punktów na koncie skończył w 2013 roku.
Czytaj więcej o włoskiej piłce na Weszło:
- Papież spotkał się z drużyną Zielińskiego. Przypomniał audiencję u Jana Pawła II
- Reprezentant Polski spadł do Serie C. Dwaj rodacy powalczą o awans
- Ziółkowski szansą na polepszenie sytuacji finansowej Romy