W rundzie wiosennej w Serie A Jan Ziółkowski gra bardzo rzadko. Wywołuje to swego rodzaju niepokój pośród polskich kibiców. Media sugerują, że Polak nie do końca wpisuje się w to, co chciałby widzieć na boisku Gian Piero Gasperini. Ziółkowski może być jednak, o dziwo, szansą dla Romy na polepszenie jej sytuacji. Borykająca się od wielu lat z problemami pod kątem Finansowego Fair Play drużyna właśnie na Polaku może zarobić zadowalającą sumę. Niewykluczone, że do transferu dojdzie jeszcze przed końcem czerwca.
Ziółkowski może zmienić klub już za miesiąc
Jan Ziółkowski dołączając do Romy latem ubiegłego roku zaskoczył wielu kibiców. Spodziewano się w kontekście ówczesnego piłkarza Legii Warszawa kierunku z większymi szansami na regularną grę. Pod koniec fazy ligowej Ligi Europy Polak strzelił gola z Panathinaikosem i wydawało się, że jego notowania wkrótce wzrosną. Nic z tego.
Niedawno, doniesienia z Włoch sugerowały, że Ziółkowski rozważa odejście z klubu w poszukiwaniu większej liczby minut. W ostatnich godzinach, Francesco Oddo Casano z portalu SiamoLaRoma zaktualizował swojego niedawnego newsa o Polaku. Podał, że Roma chce sprzedać Jana Ziółkowskiego do 30 czerwca, celem zysku kapitałowego. Jest też inny powód. Giallorossi nie chcą pozbywać się zbyt wielu gwiazd ze swojej drużyny – zaburzyłoby to szkielet zespołu Gasperiniego.
La #Roma vuole provare a cedere #Ziolkowski entro il 30/6, puntando ad una plusvalenza importante che possa impedire la cessione di almeno un big. Continua il lavoro dell’entourage su una serie di club che hanno manifestato interesse. I giallorossi puntano ad almeno 20-25 Mln https://t.co/35ZL4taHl6
— Checco Oddo Casano (@CheccoCasano) May 6, 2026
Można się tu domyślić, że chodzi o Mile Svilara, Manu Kone czy Evana Ndickę. To najdroższe „aktywa” Romy. Przy sprzedaży Polaka, Rzymianie mogliby „spać” spokojnie, a jedna gwiazda więcej pozostałaby na Stadio Olimpico. Oddo Casano w jednym z tweetów sugeruje, że jedno duże nazwisko do odejścia tego lata (za duże pieniądze, należy wykluczyć stąd Paulo Dybalę – przyp. MZ) jest jego zdaniem czymś, co graniczy z pewnością. Otoczenie Ziółkowskiego, wg Oddo Casano, także pracuje już nad rozwiązaniem sytuacji obrońcy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Roma chciałaby otrzymać minimum 20-25 milionów euro, co znacznie przekroczyłoby jej letni wydatek z ubiegłego roku. Jak włoski dziennikarz wspomniał w drugiej połowie kwietnia – Ziółkowski jest na radarze jednego francuskiego i jednego angielskiego klubu. Nie były one wymienione z nazwy, ale pod kątem Premier League wydaje się, że chodzi o Bournemouth lub Newcastle. Dyrektor futbolu w zespole Wisienek, a więc Tiago Pinto – oglądał Polaka z trybun Stadio Olimpico.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O LIDZE WŁOSKIEJ:
- Dlaczego Przyborek nie gra w Lazio?
- Milan może czekać kilka zmian w przypadku braku awansu do Ligi Mistrzów
- „Marchwiński nie jest piłkarzem na Serie A”
Fot. Newspix