Tymoteusz Puchacz został niedawno mistrzem kraju po raz drugi w karierze. Po czterech latach od triumfu w tureckiej Super Lig, lewy obrońca tym razem triumfował w Azerbejdżanie wraz z drużyną Sabah FK. Podopieczni Valdasa Dambrauskasa zakończyli czteroletnią hegemonię Karabachu Agdam. Puchacz w rozmowie z kanałem Meczyki zasugerował, że pozostanie w Baku wydaje się kwestią bardzo realną.
Na pozostanie w Baku Polak widzi duże szanse
27-letni lewy obrońca personalnie ma za sobą świetny sezon. W Azerbejdżanie zanotował 12 asyst w 28 meczach ligowych, a także dołożył do tego dwa gole w czterech meczach w pucharze krajowym. Puchacz nie wydaje się tęsknić za ligą niemiecką, w której mu nie poszło. Union Berlin wypożyczał go trzykrotnie, a zespół z Kilonii przenosząc go czasowo do Azerbejdżanu zrobił to po raz drugi.
Holstein Kiel aktualnie znajduje się w środku tabeli 2. Bundesligi, ale widząc postęp Puchacza w Baku chcieliby dać mu drugą szansę. Mimo to, sam zawodnik twierdzi, że większe szanse ma na pozostanie w Azerbejdżanie.
Karabach Agdam się dziś ponownie wykrzaczył, zatem Tymoteusz Puchacz wraz z Sabah Baku mistrzem Azerbejdżanu. 🇦🇿 🏆
Przybył i pomógł w przerwaniu dominacji Karabachu. Jedenaście asyst na koncie. pic.twitter.com/hY3VfQEFT4
— Tomek Hatta (@Fyordung) April 30, 2026
– Wiąże mnie umowa z Holstein Kiel. Tam zmienił się dyrektor sportowy oraz trener i oczywiście jak zobaczyli, że nieźle tu idzie, to oni już chcieliby ze mną współpracować dalej i mnie ściągnąć. Pewnie ciężko by było z transferem stamtąd, bo zażyczyliby sobie więcej pieniędzy niż mam wpisane w klauzuli wykupu przez Sabah.
– Ja się tutaj czuje dobrze i zobaczymy, jak się dogadają kluby. Pewnie 80 do 20 procent szans jest na to, że uda się tu zostać. Ja zmieniałem dużo razy kluby i raz mi to wychodziło na dobre, raz trochę mniej, więc stabilizacja w kwestii rozwoju jest dobra. Jeśli byśmy grali w europejskich pucharach do tego, to już w ogóle byłoby super. Myślę, że jest duża szansa, że w przyszłym sezonie będę tutaj grał – powiedział Puchacz.
Puchacz wróci do pucharów i do kadry?
W 30 kolejkach zespół Sabah FK poniósł zaledwie jedną porażkę, co przełożyło się na znaczną przewagę w tabeli i tytuł mistrzowski. Drużyna Puchacza ma aż 16 punków przewagi nad Karabachem. To pierwszy tytuł mistrzów kraju w historii dla tej drużyny, a drugi w karierze dla Polaka, po Trabzonsporze w 2022 roku.
– W Trabzonie przyszedłem na gotowe, miałem tylko nie przeszkadzać, a wygraliśmy 10 meczów z rzędu. Grałem tam, a tutaj byłem jednym z kluczowych zawodników. Ten tytuł w Azerbejdżanie jest bliższy mojemu sercu – dodał Puchacz co do pytania, z którego mistrzostwa ma więcej satysfakcji.
Sabah w sezonie 2026/27 rozpocznie pucharową przygodę od pierwszej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, a w bieżących rozgrywkach może jeszcze sięgnąć po dublet. W finale pucharu krajowego zmierzy się z Zirą. Jeśli Puchacz wróci do europejskich pucharów to prawdopodobnie należy spodziewać się kolejnych powołań do reprezentacji Polski. Po raz ostatni lewy obrońca zagrał z orzełkiem na piersi w listopadzie 2024 roku ze Szkocją w Lidze Narodów.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O LIGACH ZAGRANICZNYCH:
- Inter mistrzem Włoch po raz dwudziesty pierwszy. Zieliński z asystą
- FC Thun wygrało mistrzostwo Szwajcarii jako beniaminek
- Łudogorec w końcu zdetronizowany! Lewski Sofia na tronie po 17 latach
Fot. Newspix