ŁKS Łódź złapał ostatnio niezłą formę i wskoczył na miejsce barażowe w Betclic 1. Lidze. Szkoleniowiec łódzkiej ekipy przyznał, że ma zamiar celebrować ostatnią wygraną swojej ekipy w klasycznym, majówkowym stylu. To znaczy: napije się piwka.
39-letni Grzegorz Szoka prowadzi ŁKS od listopada minionego roku. Pod jego wodzą drużyna bardzo rzadko przegrywa (tylko dwa potknięcia w czternastu ligowych spotkaniach), a w ostatnim czasie zaczęła też regularnie zwyciężać. Łodzianie na przestrzeni czterech ostatnich kolejek pokonali Wieczystą Kraków, Stal Rzeszów oraz Pogoń Siedlce. Przytrafiła im się również bolesna wpadka z GKS-em Tychy, ale ich sytuacja w tabeli i tak wygląda dość optymistycznie.
ŁKS zajmuje piąte miejsce w stawce a zostały mu do rozegrania jeszcze cztery spotkania.
Trener ŁKS-u po zwycięstwie nad Pogonią Siedlce: Wypiję piwo, może dwa
Na pomeczowej konferencji prasowej jeden z dziennikarzy zapytał szkoleniowca, czy planuje on rozpalenie majówkowego grilla po okazałej wygranej z Pogonią (4:0).
– Myślę, że dzisiaj na pewno wypiję jedno piwo. Może dwa. Ale jutro mamy rano trening, więc muszę być trzeźwy – odpowiedział Grzegorz Szoka.
Jeśli chodzi o walkę ŁKS-u o powrót do Ekstraklasy, trener nie chciał rozdmuchiwać oczekiwań kibiców.
Grzegorz Szoka? NORMALNY chłop.😎👍 pic.twitter.com/G2b5ApqlSK
— JanoŁW (@Jano1908) May 2, 2026
– Nie chciałbym pompować tego balonika, cały czas to podkreślam. Na pewno cieszymy się z tego, co dzisiaj osiągnęliśmy… Choć to złe słowo. Z tego, w jakim momencie jesteśmy, jeśli chodzi o mecze u siebie. Ale musimy zachować pokorę. To jest piłka nożna. Wiem ile jeszcze pracy nas czeka i wiem jak ciężkie zadanie mamy jeszcze do końca do zrealizowania – podkreślił Szoka.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Wieczysta wciąż w grze o bezpośredni awans. Skuteczny ŁKS
- Śląsk podbił Lubelszczyznę. Wicelider 1. ligi bezlitosny dla Górnika
- Będzie szybki powrót do Ekstraklasy? Puszcza znowu wygrała
fot. NewsPix.pl