Jeszcze do niedawna występująca na co dzień w hiszpańskiej piątej lidze UE Cornella mogła tylko pomarzyć o obecności na piłkarskich salonach. Wszystko zmieniło się po przejęciu klubu przez Leo Messiego, który już zaczął działać.
O Cornelli po raz pierwszy zrobiło się głośno, gdy w połowie kwietnia gruchnęła informacja, że sam Leo Messi został jej właścicielem. Tym samym Argentyńczyk dołączył do m.in. Cristiano Ronaldo, Kyliana Mbappe czy Viniciusa, a więc elitarnego grona aktywnych piłkarzy, którzy po godzinach zajmują się szefowaniem w mniejszych klubach z Europy.
Inwestycja Messiego nie jest ani przypadkowa, ani również nastawiona na zysk. Bardziej niż odcinaniem kuponów w postaci świecących na zielono słupków w Excelu, 38-latek przy wyborze klubu kierował się sercem i sentymentalnymi wspomnieniami z Barceloną. Cornella mieści się bowiem w gminie na obrzeżach stolicy Katalonii.
– Dzięki tej operacji Messi zacieśnia swoje bliskie relacje z Barceloną oraz potwierdza zaangażowanie w rozwój sportu i lokalnych talentów w Katalonii. To więź, która sięga czasów jego gry w FC Barcelonie i która pozostała nienaruszona przez lata – wyjaśniono.
Messi z przekazem do klubu z 5. Ligi. „Jestem tutaj, by pomóc”
Messi już zaczął działać. Wprawdzie póki co tylko werbalnie, ale sądząc po twarzach graczy Cornelli, w większości półprofesjonalistów, którzy oprócz gry w piłkę dorabiają na etatach, nie spodziewali się, że osobiście zetkną się z jedną z legend tego sportu.
– Chciałem się z wami przywitać i powiedzieć, że jesteśmy tutaj, aby się rozwijać i pomagać we wszystkim, co będzie potrzebne. Jesteśmy bardzo podekscytowani tym nowym projektem – powiedział w krótki wideo powitalnym.
𝑼𝒏 𝒎𝒊𝒔𝒔𝒂𝒕𝒈𝒆 𝒎𝒐𝒍𝒕 𝒆𝒔𝒑𝒆𝒄𝒊𝒂𝒍 👋
A very special message 🌟
Un mensaje muy especial 💚 pic.twitter.com/gnKCuDdWAu
— UE Cornellà 💚 (@ue_cornella) April 30, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Messi kupił klub z piątej ligi. Tuż obok Barcelony
- Mourinho jasno w sprawie Realu Madryt. „Mogę zagwarantować”
- Spora kara dla bramkarskiego boksera. Długie zawieszenie
Fot. Newspix