Widzew walczyłby o puchary, gdyby mecze trwały do 90. minuty

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 maja 2026, 13:09 • 3 min czytania 11

Reklama
Widzew walczyłby o puchary, gdyby mecze trwały do 90. minuty

Już siódmy raz w tym sezonie, a trzeci raz tylko na przestrzeni ostatniego miesiąca Widzew stracił punkty po bramce w doliczonym czasie gry. Gdyby nie te trafienia, Łodzianie kręciliby się wokół strefy premiowanej grą w europejskich pucharach. Jeszcze większą liczbę punktów Widzew stracił po upływie 75. minuty. Końcówki tego zespołu są przerażająco słabe. Często chcą dotrwać i im się to nie udaje. 

Reklama

90. minuta zmorą Widzewa

Pierwszy raz od ćwierć wieku Widzew mógł nie przegrać obu ligowych meczów z Legią. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2000/01, gdy oba starcia zakończyły się remisami 0:0. W listopadzie w Łodzi padł remis 1:1, a jeszcze w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry przy Łazienkowskiej było 0:0.

Jednak w ostatniej akcji meczu piłka po zamieszaniu w szesnastce odbiła się od Rafała Adamskiego, po czym wpadła do siatki. Inną kwestią pozostają kontrowersje sędziowskie na temat rzutu wolnego dla Wojskowych. Już siódmy raz w tym sezonie Ekstraklasy Widzew stracił bramkę po upływie 90. minuty.

Reklama

Tylko na przestrzeni ostatniego miesiąca aż trzykrotnie tracił punkty po golu w doliczonym czasie gry. Przegrał w Radomiu 1:2 po trafieniu Luquinhasa z 93. minuty. Warto dodać, że jeszcze w 81. minucie prowadził wtedy 1:0.

Dwa tygodnie wcześniej nie wygrał w Częstochowie, bo bramkę w 97. minucie zdobył Stratos Svarnas, a przecież gospodarze przez godzinę grali w osłabieniu! Także jesienią Raków wyszarpał Widzewowi punkty w ostatnich minutach. W 93. minucie gola na wagę wygranej wicemistrza Polski strzelił Lamine Diaby-Fadiga. Swoją drogą asystę zaliczył wtedy wychowanek RTS-u, Michael Ameyaw.

Reklama

Temat nie dotyczy tylko jednego szkoleniowca. Gdy cofniemy się jeszcze do czasów Żeljko Sopicia (kiedy to było?), to w drugiej kolejce Łodzianie przegrali w Białymstoku 2:3, choć gdy doliczony czas się zaczynał, prowadzili 2:1. Do tej wyliczanki dochodzi jeszcze listopadowa porażka 1:2 w Gdańsku i grudniowa w Lubinie takim samym wynikiem.

Reklama

Liga Mistrzów do 75. minuty

W Lubinie zresztą niemal powtórzyła się historia z Białegostoku. Niemal, bo Widzew prowadzenie stracił w 86. minucie. Gdyby końcowy gwizdek wybrzmiewał dokładnie w 90. minucie, Łodzianie mieliby w dorobku osiem punktów więcej. Gdyby zaś mecze kończyły się w 75. minucie, Widzew zdobyłby 14 punktów więcej! Stratny byłby również przy okazji meczu z Termaliką, który wygrał 1:0 po golu w 89. minucie.

W ostatnim kwadransie podstawowego czasu gry RTS bramkę stracił u siebie z Legią, kiedy to prowadził 1:0 oraz latem z Pogonią i Górnikiem, gdy remisował. Jak wyliczył Cezary Kawecki, drugą największą liczbę punktów po golach w 90. minucie straciła Lechia, jednak dwukrotnie mniejszą od Widzewa – pięć. Lechia zresztą będzie najbliższym rywalem drużyny Aleksandara Vukovicia.

Reklama

Piłkarzy Johna Carvera Łodzianie podejmą w sobotę 9 maja o godzinie 14:45. Do Gdańszczan tracą dwa punkty.

Tyle samo na ten moment wynosi strata Łodzian do zajmującej ostatnie bezpieczne miejsce Cracovii. Po meczu z Lechią otwierający strefę spadkową RTS uda się do Kielc, a na koniec sezonu razem z Piastem przy Piłsudskiego zamelduje się były trener Widzewa, Daniel Myśliwiec.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. 400mm.pl

11 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mistrz Polski z Lechem już wygrywa! Kolejorz będzie musiał znaleźć następcę

Kacper Korpak
10
Mistrz Polski z Lechem już wygrywa! Kolejorz będzie musiał znaleźć następcę