Tomczyk przed finałem: Przyszłość, przeszłość… Jutra nie ma

Michał Kołkowski

Opracowanie:Michał Kołkowski

01 maja 2026, 18:35 • 2 min czytania 3

Reklama
Tomczyk przed finałem: Przyszłość, przeszłość… Jutra nie ma

Już w sobotę Raków Częstochowa zmierzy się w finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Triumf na Stadionie Narodowym byłby pierwszym sukcesem Medalików pod wodzą Łukasza Tomczyka. Szkoleniowiec podzielił się swoimi przemyśleniami na przedmeczowej konferencji prasowej.

Reklama

Tomczyk zapewnił, że nie chce mówić o sobie, ale nie mógł uciec od pytań o niełatwe początki swojej kadencji.

Łukasz Tomczyk: Najważniejszy jest ten mecz, nie liga

– Były różne momenty. Niektóre dobre, niektóre do poprawy. Znajdujemy się w budowie. Czuję, że to się trochę zazębia, jakby coś już poszło. Zawodnicy zaufali, sztab się scementował. Taki mamy moment fali – gramy do końca, zdobywamy bramki. Jesteśmy pazerni, by zwyciężyć, nawet gdy spotkanie nam się nie układa – zaznaczył były trener Polonii Bytom cytowany przez WP Sportowe Fakty. – Brakowało nam jednak stabilizacji formy, złapania dobrej serii punktowej. Mieliśmy mecze, których nie zdołaliśmy przepchnąć. […] Wiadomo, że zawsze chcemy wszystko osiągnąć szybko, ale to jest proces. 

– Szkoda tego startu, tych pierwszych momentów. Jesteśmy teraz w niezłym momencie: potrafimy otworzyć wynik, grać do końca. […] Myślałem, że to będzie się działo szybciej. Że te treningi szybciej będą na wyższym poziomie, że zawodnicy szybciej zrozumieją rzeczy, których od nich wymagam. Przekaz mój, sposób bycia. Ja też musiałem nauczyć się tej drużyny. Poznać nawyki piłkarzy i dowiedzieć się, w co wierzą. Trudno jest przejmować zespół w trakcie sezonu – dodał Tomczyk.

Forma drużyny dostarczony przez Superscore

Reklama

37-latek odniósł się też do pogłosek zwiastujących powrót Zorana Arsenicia pod skrzydła Marka Papszuna w Legii Warszawa.

– Zoran jest z nami, sprawdzaliśmy go na dwóch pozycjach. Ma dobre nastawienie, chce pomagać zespołowi nawet w małych sytuacjach. Wie, ile czasu spędził w tej szatni, oddał jej wszystko. Jego doświadczenie nam pomoże. O przyszłości nie chcę mówić. To trudna sytuacja. Wierzę, że wszyscy mamy taki fokus na tym, co tu i teraz – na zwycięstwie. Że jesteśmy zjednoczeni. Tego oczekuję od moich piłkarzy. A przyszłość, przeszłość… Jutra nie ma – zadeklarował Tomczyk.

– Najważniejszy jest ten mecz, nie liga. Nie mecz wcześniejszy czy następny. Zdobycie tego trofeum i myślenie o tym – podkreślił trener Rakowa.

Mecz finałowy Pucharu Polski między Górnikiem Zabrze a Rakowem Częstochowa odbędzie się w sobotę 2 maja o 16:00.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama