Carver uspokoił kibiców. Kluczowy piłkarz jest gotowy do gry

Mikołaj Duda

01 maja 2026, 17:11 • 3 min czytania 0

Reklama
Carver uspokoił kibiców. Kluczowy piłkarz jest gotowy do gry

Ostatni mecz z Rakowem był dla Lechii mocno pechowy. Mimo wielu dobrych sytuacji nie była w stanie przechylić szali na swoją stronę, a w samej końcówce to rywal zadał decydujący cios. Dodatkowo mocno po końcowym gwizdku cierpiał Camilo Mena, który uskarżał się na bark. Jak przekazał John Carver, piłkarz trenował z zespołem i jest gotowy do gry.

Reklama

Kolumbijczyk dotrwał na boisku do samego końca, ale już po nim został mu założony stabilizator na bark i mogło się wydawać, że z powodu kontuzji wypadnie na dłuższy czas. John Carver oznajmił, że w najbliższym spotkaniu z Radomiakiem zabraknie Michała Głogowskiego, Dawida Kurminowskiego oraz zawieszonego z powodu żółtych kartek Kacpra Sezonienki. Camilo Mena trenował w tygodniu z drużyną i nic nie stoi na przeszkodzie, by wstąpił przeciwko ekipie Bruno Baltazara.

– Zajęliśmy się Camilo. Całę szczęście, że to był delikatny uraz. Oprócz jednego dnia to przez cały tydzień z nami trenował i nie mamy więcej problemów – przyznał angielski trener Gdańszczan, cytowany przez portal Lechia.net.

Carver o Radomiaku: Mają dobre boiska, więc mogą się cieszyć

Anglik, chwaląc Radomiaka przy okazji wbił szpilkę w swój klub. Najłagodniej mówiąc, stan murawy na stadionie w Gdańsku pozostawia wiele do życzenia. Przy Struga nawierzchnia niedawno została wymieniona, więc 61-letni szkoleniowiec jest zadowolony, że jego piłkarz będą mieli dobre warunki do rozegrania tego meczu.

Reklama

Radomiak jest technicznym zespołem i potrafi grać w piłkę. Mają także dobre boiska, więc cieszą się z tego. Myślę, że wyniki poprzedniego trenera nie poszły w parze z grą, bo też złe boisko było. Dobre dla futbolu będą dobre warunki do grania w piłkę i w takich warunkach rozegramy ten mecz.

Sternik zespołu z Trójmiasta przyznał także, że ma w planach obejrzeć finał Pucharu Polski oraz szczególnie istotny dla jego zespołu mecz Legii z Widzewem. Zwrócił uwagę, że dzięki doświadczeniu nie będą mu przy tym towarzyszyły większe emocje. Podobnie jest w przypadku spotkań jego podopiecznych, gdy również stara się zachowywać spokój.

Uwierzcie, jestem bardzo spokojny, oglądając inne mecze. Wydaję mi się, że jak my gramy, to nie panikuję i jestem dosyć spokojny. Staram się być stabilny i nie jestem typem człowieka, który po wygranej jest na haju, a po przegranej jestem zdołowany. Raczej moje doświadczenie pomaga mi w tych meczach o większej presji. No i to, co się nauczyłem przez całą swoją karierę, to żeby zachować spokój i cieszyć się tym życiem, oglądając mecze swojej drużyny i inne spotkania.

Lechia na cztery mecze przed końcem zmagań w tym sezonie zajmuje 11. lokatę, jednak nad strefą spadkową ma tylko dwa punkty przewagi. Z kolei Radomiak jest ósmy, a od 16. miejsca dzielą go cztery oczka.

Reklama

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix
0 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama