Czy Vincent Kompany dał trochę odpocząć swoim najlepszym piłkarzom przed półfinałem Ligi Mistrzów? Tak, dał. Czy to jednak usprawiedliwia fakt, że Bayern Monachium już do przerwy przegrywał w Moguncji 0:3? Nie, nie usprawiedliwia. Cóż jednak z tego, skoro Bawarczycy w kraju nie mają sobie równych i postanowili dać tego dnia wielki popis
Rzadko ktokolwiek wraca do meczu, w którym dostawał już w trąbę trzema bramkami. A jeśli już wraca, to wiedz, że zdarzyło się coś niesamowitego. W tym wypadku ową niesamowitością było wprowadzenie w przerwie dwóch piłkarzy, którzy dostali od trenera zadanie ratowania wyniku. I poradzili sobie koncertowo.
Wielki powrót Bayernu w Moguncji. Mógł być blamaż, jest efektowne zwycięstwo
Do przerwy wyglądało to bardzo źle, z perspektywy mistrzów Niemiec nawet kompromitująco. 0:3, gra wyjątkowo niemrawa, okazji bramkowych jak na lekarstwo, a rywale nad wyraz spokojni. Vincent Kompany nie miał jednak zamiaru odpuścić tego meczu całkowicie, więc w przerwie posłał do boju dwóch najlepszych piłkarzy, siedzących wcześniej na ławce rezerwowych. Harry Kane i Michael Olise zrobili robotę – zdobyli po golu, kolejnego dorzucił wchodzący na murawę nieco później Jamal Musiala, a czwartym do brydża okazał się grający od początku Nicolas Jackson. Z 0:3 do 4:3, niezły wyczyn.
𝐙𝐑𝐎𝐁𝐈𝐋𝐈 𝐓𝐎! 𝐙 𝟎:𝟑 𝐍𝐀 𝟒:𝟑! 💥
Mutant, robot, terminator – jednym słowem BAYERN. 🤖 #BundesTAK 🇩🇪 pic.twitter.com/xdlDfvbTMn
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 25, 2026
Tym samym Bawarczycy zamiast zawstydzającej porażki wygrali po raz kolejny i udowodnili, że w Bundeslidze mogą wszystko. Mainz raczej nie musi się już martwić o utrzymanie, ale i tak gospodarze powinni pluć sobie w brodę – w tym sezonie ligowym Bayern przegrał tylko jedno spotkanie, z Augsburgiem pod koniec stycznia. Teraz mogło dojść do drugiej sensacji, lecz po raz kolejny znaleźliśmy tylko potwierdzenie tezy o absolutnej dominacji Die Roten tuż za naszą zachodnią granicą.
Cóż, oni naprawdę nie mają sobie równych.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Harakiri Fussball. Tak Kompany przywrócił wielkość Bayernowi
- Wiadomo, co dalej z Neuerem. Wszystko ustalone
- Bayern poznał rywala w finale Pucharu Niemiec. To obrońca tytułu
Fot. Newspix.pl