Baltazar: Nie jesteśmy najlepsi na świecie, bo pokonaliśmy Widzew

Szymon Janczyk

24 kwietnia 2026, 15:12 • 4 min czytania 3

Reklama
Baltazar: Nie jesteśmy najlepsi na świecie, bo pokonaliśmy Widzew

Bruno Baltazar ma za sobą udany tydzień po wygranej z Widzewem Łódź. Trener Radomiaka wie jednak, że to nie koniec sezonu i kolejne punkty będą równie istotne w walce o utrzymanie. Jak zapatruje się na mecz z Wisłą Płock?

Reklama

Przed meczem z Wisłą Płock trener Bruno Baltazar ma do dyspozycji niemal wszystkich zawodników – z wyjątkiem kontuzjowanego Josha Wilsona-Esbranda. Jak poukłada skład, gdy do gry wraca zawieszony na poprzedni mecz Adrian Dieguez?

To trudny wybór, ale dobry dylemat. Za pierwszej kadencji nie miałem tylu opcji do wyboru, teraz tych opcji – jakościowych opcji – nie brakuje. Wybór jest o tyle trudniejszy, że za nami bardzo dobry mecz z Widzewem, że każdy pracuje na maksa, za nami dobry tydzień. Wybierzemy najlepszą możliwą jedenastkę – zadeklarował Baltazar.

Ekstraklasa. Bruno Baltazar przed Wisła Płock – Radomiak: Nie chcemy się przyzwyczajać do 10. miejsca

Szkoleniowiec Radomiaka opowiadał o tym, jak przeżywał mecz z Widzewem. Po straconym golu kamery pokazały zrezygnowanego Baltazara, jednak sam zainteresowany obrócił to w żart.

Czasami moja ekspresja, wyraz twarzy, sporo sugeruje, ale najważniejsze jest w głowie. Wiem, że mam odpowiedniej poker face, ale staram się być skoncentrowany i skupiony, wyciągać wnioski z tego, co widzę. W tamtym momencie nawet remis był niesprawiedliwy, co dopiero przegrana, ale nigdy nie przestałem wierzyć, że możemy odwrócić los meczu.

Reklama

Bruno Baltazar tłumaczył też, jak wyglądają nastroje w zespole i jak nimi zarządza.

Po takim meczu, takim zwycięstwie, nastrój zawsze się poprawia, ale to nie oznacza, że jesteśmy usatysfakcjonowani. Wiemy, jak wygląda tabela, jaka jest nasza sytuacja. Mówiło się, że mecz z Widzewem był o sześć punktów, ale na końcu to tylko jedno zwycięstwo, jeden krok. Nikogo nie zadowala nasza aktualna liczba punktów. Nie chcemy się przyzwyczajać do dziesiątego miejsca, bo przy tak małych różnicach w stawce niewiele to znaczy. Nie byliśmy najgorsi, nie jesteśmy najlepsi na świecie tylko dlatego, że pokonaliśmy Widzew.

Trener Radomiaka zdradził też, jak wyglądały reakcje piłkarzy po meczu.

Mamy doświadczoną grupę zawodników. Nie poczułem, żeby ktokolwiek poczuł się odprężony i zrelaksowany po wygranej z Widzewem. Na stadionie panowała nieprawdopodobna atmosfera, dało nam to wiele siły, ale następnego dnia to ucichło. Przeanalizowaliśmy mecz, zaczęliśmy pracować nad spotkaniem z Wisłą, bo jeszcze niczego nie osiągnęliśmy. Tydzień temu nikt nie był załamany, teraz nikt nie świętuje. Jesteśmy skupieni na celu.

Reklama

Bruno Baltazar: Musimy włożyć tyle energii, ile możliwe

Co Bruno Baltazar mówił o Wiśle Płock? Przede wszystkim określił ten zespół jako wymagającego rywala.

Wisła Płock to zespół zdyscyplinowany, tak bym ich określił jednym słowem. Najlepsza obrona w lidze, ale również drugi najsłabszy atak. To tylko dowód na to, że dyscyplina i ciężka praca pozwala osiągnąć sukces w Ekstraklasie, być na czwartym miejscu. Spodziewam się zespołu, który będzie walczył i nie zostawi wiele miejsca, nie pozwoli na wiele sytuacji. Drużyny, która nie będzie kreowała wiele, ale będzie niebezpieczna w momentach, gdy już coś stworzy.

W zespole rywala portugalski trener znajdzie starego znajomego – Quentina Lecoeuche – którego prowadził w SM Caen.

Mamy dobre relacje, wiem, że bardzo podoba mu się Ekstraklasa i Polska. To dobry człowiek, profesjonalista. Dobrze będzie go znów zobaczyć, porozmawiać – stwierdził.

Reklama

Bruno Baltazar nie wykluczył też, że w obliczu powrotu Adriana Diegueza i potrzeb na najbliższy mecz, dojdzie do małej korekty ustawienia.

Mamy zawodników, którzy potrafią grać na trójkę z tyłu, to nie jest niemożliwe, żeby tak zagrać. Zwłaszcza że Wisła Płock ma dwóch napastników w wyjściowym składzie i w fazie ofensywnej przesuwa wielu zawodników do walki o drugą piłkę. Musimy zbudować sobie przewagę poprzez wygranie większej liczby pojedynków, intensywność, bieganie, zaangażowanie. Niczego nie mamy na starcie.

Kluczowe będzie jednak to, żeby utrzymać intensywność, którą Radomiak pokazał z Widzewem.

Dużo się rozmawia o meczu na podstawie poszczególnych, wyciągniętych statystyk, odseparowanych od reszty. Zgodzę się, że intensywność meczu z Widzewem Łódź była wyższa, wyglądaliśmy dobrze z piłką i dobrze w pressingu. Nasze zaangażowanie, wola walki, naciskanie na rywala, zdeterminowało wynik tamtego meczu. Jeśli zrobiliśmy to raz, musimy to utrzymać, powtarzać w kolejnych spotkaniach. Drużyny, które potrafią to robić, odnoszą sukcesy. Naszą przewagą jest to, że jesteśmy na wysokim poziomie technicznym oraz taktycznym – mówił szkoleniowiec Radomiaka.

Reklama

Profil nawet jednego zawodnika może zmienić wiele w kontekście pressingu i stylu gry. W krytycznym momencie dla wielu zespołów bardziej liczy się zdolność do rywalizacji niż czysta umiejętność gry w piłkę. Jeśli zabraknie nam jakości, gdy nie wygramy nią meczu, musimy użyć innej broni i włożyć w grę tyle energii, ile możliwe. Musimy znaleźć taki skład, który pozwoli połączyć wszystkie te cechy ze sobą – zakończył trener Baltazar.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

3 komentarze
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Koszykówka

Rzecznik Praw Obywatelskich: Śląsku, czemu nie wpuszczasz kibiców gości?

AbsurDB
0
Rzecznik Praw Obywatelskich: Śląsku, czemu nie wpuszczasz kibiców gości?

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Czy spadek Widzewa byłby największą kompromitacją w Ekstraklasie XXI wieku?

Paweł Paczul
24
Czy spadek Widzewa byłby największą kompromitacją w Ekstraklasie XXI wieku?