Parę dni temu „Fakt” informował, że Inaki Astiz wkrótce odejdzie z Legii, bowiem nie znalazł wspólnego języka z trenerem Markiem Papszunem. Hiszpan był poprzednikiem aktualnego szkoleniowca Wojskowych, a teraz pełni rolę jego asystenta. Od jakiegoś czasu znajduje się jednak na zwolnieniu lekarskim.
I to ono właśnie podsyca spekulacje. Media donosiły ostatnio, że to właściwie koniec Hiszpana przy Łazienkowskiej. Co do tego można mieć jednak pewne wątpliwości wobec najnowszych doniesień. Na sprawę nowe światło rzucił Marcin Szymczyk z portalu legia.net.
Inaki Astiz na marginesie? „W klubie zaprzeczają”
Wspomniane źródło rozprawia się w pewnym stopniu ze stwierdzeniem, że rola Hiszpana była marginalizowana i dlatego dojdzie do rozstania. – W klubie zaprzeczają tym informacjom, nie potwierdza ich również trener Papszun. Gdyby obaj byli w konflikcie, to doszłoby do rozwiązania umowy – czytamy.
Astiz faktycznie jest jednak na zwolnieniu lekarskim, co Szymczyk potwierdza.
Hiszpan poprowadził Legię w dziesięciu spotkaniach, z których wygrał zaledwie jedno, ostatnie – w Lidze Konferencji z Lincoln Red Imps. Wcześniej doznał aż sześciu porażek i jego kadencję Legia skończyła w strefie spadkowej.
*Dla ostrożnych graczy obstawiania meczów dobrym wyborem są zakłady bez ryzyka. Oferują je legalni bukmacherzy.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Były prezes wróci do Widzewa? Temat otwarty
- Świetny Cojocaru. A Rajović leci po rekord [KOZACY I BADZIEWIACY]
- Niespodziewany gość na treningu Legii
Fot. Newspix