Marciniak zachwycony zmianą w przepisach. „To coś kapitalnego”

Aleksander Rachwał

20 kwietnia 2026, 23:34 • 2 min czytania 8

Reklama
Marciniak zachwycony zmianą w przepisach. „To coś kapitalnego”

Szymon Marciniak, w przeciwieństwo do reprezentacji Polski, szykuje się do wyjazdu na mistrzostwa świata do Ameryki Północnej. W rozmowie na WeszłoTV arbiter ocenił zmiany w przepisach, jakie podczas turnieju wprowadzi FIFA.

Reklama

Nowe przepisy mają na celu m.in. ograniczenie gry na czas. Chodzi o wprowadzenie limitu pięciu sekund na wznowienie gry przy wrzutach z autu i z piątego metra oraz dziesięciu sekund przy zmianach zawodników. Piłkarze będą musieli również spędzić minutę poza boiskiem, jeśli w trakcie meczu będzie im udzielana pomoc medyczna. Nowe uprawnienia zyska też VAR – wideoweryfikacja będzie możliwa w przypadku drugiej żółtej kartki oraz przy nieprawidłowo przyznanym rzucie rożnym.

Szymon Marciniak zachwycony zmianami w VAR. „To coś kapitalnego”

Szczególnie ten drugi rodzaj zmian cieszy Szymona Marciniaka.

Absolutnie najfajniejszą zmianą jest dla mnie możliwość interwencji VAR w przypadku drugiej żółtej kartki. Dla mnie to coś kapitalnego. Mieliśmy już wiele meczów zepsutych przez to, że VAR nie mógł pomóc sędziom na boisku, a wiemy, jak to czasami wygląda – piłkarze nauczyli się naprawdę niesamowicie wyolbrzymiać każdy kontakt. Chyba największą zmorą jest atak, czy zasłanianie się ręką w okolicach klatki piersiowej. Normalnie gramy dalej, a zawodnik łapie się za twarz, umiera i nie raz daliśmy się na to nabrać, psując tym samym zawody. Więc to jest dla mnie najważniejsza zmiana – mówił arbiter w programie Giki&Wąs na WeszłoTV.

Sędzia pozytywnie ocenił też próby wydłużenia efektywnego czasu gry.

Reklama

Reszta zmian dotyczy płynności gry. FIFA od kilku lat walczy w tej sprawie. Czasami jak patrzyło się na te mecze, gdzie graliśmy czterdzieści kilka minut, to było to męczące. Byli piłkarze, którzy dzisiaj często zasiadają w różnych komórkach mieli różne pomysły – zatrzymywać czas, robić trzy połowy po 30 minut, ale umówmy się – to zmieniłoby całkowicie futbol – zauważył Marciniak.

Myślę, że to pognanie zawodników będzie powodowało, że piłkarze będą musieli się pilnować i trochę przyspieszać grę. Tak samo przy zmianach – jeśli wiesz, że cię nie boli, a leżysz dłużej niż minutę i potem masz jeszcze zostać przez minutę poza boiskiem to ja się spodziewam, że od 85. minuty nie będziemy mieli zbyt dużo kontuzji. Szczególnie, jeśli wygrywasz jeden czy dwa do zera. Już widzę trenerów, którzy chyba sami będą wpychać zawodników siłą na boisko – ocenił Marciniak.

Polecamy całą rozmowę z Szymonem Marciniakiem w programie Giki&Wąs (początek od 9:05):

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

8 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mistrzostwa Świata 2026

Reklama