Ekspert: „Rozhisteryzowani wyznawcy kościoła Świątek”

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

12 kwietnia 2026, 09:56 • 3 min czytania 9

Reklama
Ekspert: „Rozhisteryzowani wyznawcy kościoła Świątek”

Wiele dzieje się w ostatnim czasie wokół Igi Świątek. Polska tenisistka zmieniła trenera, rozpoczęła współpracę z Francisco Roigiem, a na Majorce porad w swojej akademii udzielał jej Rafa Nadal. Jak to wpłynie na Igę? Całą sytuację w rozmowie z Interią ocenił Karol Stopa. Znany i ceniony komentator nawiązał też do pewnego zjawiska socjologicznego, które dostrzega. Zaczął mówić o „rozhisteryzowanym tłumie wyznawców kościoła Igi Świątek” i „bucie gówniarzerii, która wymyśla wszystkim”.

Reklama

Stopa zwraca uwagę na fakt, że Roig jako szkoleniowiec często był trochę w cieniu. Kiedy przez lata pracował z Rafą Nadalem, na pierwszym planie w boksie Hiszpana znajdowali się inni ludzie, a on bardziej Rafie podpowiadał.

Nigdy pan nie wie, czy aktor drugoplanowy, który nagle dostał życiową szansę zagrania Hamleta, sprosta zadaniu. Najzwyczajniej na świecie. To może być fenomen, który nagle zrobi to wszystko tak, że powiemy, że to jego rola, jego postać i wyjdzie nam z tego fantastyczny scenariusz. Może się też jednak okazać, że wieczny rezerwowy sobie nie poradzi – tłumaczy Stopa.

Karol Stopa o wyznawcach kościoła Igi Świątek:

Znany komentator stwierdził, że dzisiaj ciężko jest spokojnie dyskutować w przestrzeni medialnej i publicznej o sytuacji Igi. Chodzi o to, że jeżeli tylko coś szczerze powiesz, jesteś atakowany.

Ten rozhisteryzowany tłum, tych wyznawców kościoła Igi Świątek. Tak to niestety wygląda w światowym sporcie i to nie jest tylko nasza specjalność. Mamy kościoły Realu, kiedyś Nadala czy Federera, a teraz w Polsce mamy kościół Swiątek. To jest absolutnie zrozumiałe z racji jej pozycji i sukcesów. Z drugiej strony ten poziom kibicowania, czasem wręcz kibolstwa, doszedł już to takich rozmiarów, że to uniemożliwia taką normalną, rzeczową debatę. Ja mam obawę, że cokolwiek nie powiem, to ktoś mnie obrzuci błotem, albo zagrozi, że zrobi coś komuś z mojego otoczenia – przekonuje Stopa w rozmowie z Interią.

Reklama

Stopa dodaje, że pewne mechanizmy z polityki przeniosły się do dyskusji o sporcie.

Radykalność w świecie polityki przeniosła się do świata sportu i trudno udawać, że tak nie jest. To chamstwo, ta buta gówniarzerii wymyślającej wszystkim naokoło psuje debatę – mówi wprost.

Znany komentator przekonuje też, że pojawienie się szkoleniowca, który ma doświadczenie z pracy z Nadalem, ma swoje niewątpliwe plusy.

Już nawet nie chodzi o snucie spekulacji dotyczących statusu pani psycholog w teamie naszej zawodniczki, bo nigdy tego nie robiłem. W przypadku Świątek mamy jednak do czynienia z jakimiś zjawiskami, które dzieją się za fosą z mostem zwodzonym, za poczwórnymi strażami. Ludzie, którzy z nią pracują, muszą podpisywać dokumenty lojalności, jakieś klauzule, że nie będą się wypowiadali na temat tego, co dzieje się u Igi – ocenił Stopa.

Reklama

I dodał: – Jak powiedział niedawno Robert Radwański, tata Agnieszki, dobrze by było, żeby w teamie Igi wreszcie nastały męskie rządy, żeby trener w końcu był trenerem. Ci z kościoła Świątek pewnie pomyślą teraz, co ten stary dureń opowiada, ale ta zmiana jest dla Igi Świątek dużą szansą.

Fot. Newspix.pl 

WIĘCEJ O TENISIE NA WESZŁO:

9 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama