Japońscy sędziowie będą gwizdać w Ekstraklasie. A polscy w Japonii

Jan Broda

Autor:Jan Broda

09 kwietnia 2026, 18:49 • 2 min czytania 5

Reklama
Japońscy sędziowie będą gwizdać w Ekstraklasie. A polscy w Japonii

Choć Warszawę i Tokio dzieli ponad 8,5 tys. kilometrów, to spora odległość między Polską i Japonią nie stanowi przeszkody we współpracy obydwu państw na płaszczyźnie sędziowskiej. Trójka arbitrów z Kraju Kwitnącej Wiśni przyleciała do Kraju nad Wisłą. Japończycy w kwietniu poprowadzą cztery oficjalne mecze. 

Reklama

To nie pierwsza tego rodzaju sytuacja. Program „The Referees Exchange Programme Japan/Poland” powstał już w 2007 roku. W ramach współpracy polska i japońska federacja co roku wymieniają się sędziami. Kooperację przerwano w 2017 roku, gdy w Polsce wprowadzono VAR. W Japonii wówczas system wideo-weryfikacji jeszcze nie funkcjonował. W 2024 powrócono jednak do idei sprzed lat.

Polska – Japonia, Japonia – Polska. Współpraca sędziów ma się dobrze

W tym roku do Polski przyjechała trójka arbitrów z Japonii. Są nimi sędzia główny Koki Nagamine oraz dwójka asystentów – Kohei Ando oraz Masaru Hasegawa. – Pierwszy z nich ma 34 lata, a arbitrem FIFA jest od 2020 roku. Poza meczami w rodzimej J1 League, w tym sezonie prowadził już spotkania w lidze saudyjskiej oraz niemieckiej. Jego asystenci – Ando i Hasegawa – plakietkę FIFA noszą odpowiednio od 2026 i 2025 roku – czytamy w oficjalnym komunikacie PZPN.

Japończycy w kwietniu posędziują cztery oficjalne mecze. Pierwszym z nich było spotkanie Radomiaka Radom z Motorem Lublin (1:1) w 27. kolejce Ekstraklasy. W następnej serii gier Nagamine i spółce przydzielono rywalizację Wisły Płock z Lechią Gdańsk.

Taka współpraca ma same pozytywy: wymieniamy się doświadczeniami, rozwijamy szkoleniowo i prowadzimy mecze w okolicznościach zupełnie odmiennych kulturowo. Nasza współpraca ma wieloletnią tradycję i chcemy ją kontynuować. Obecność japońskich sędziów w Polsce i polskich w Japonii to najlepszy dowód na to, że „Przepisy Gry” są uniwersalne na całym świecie. Pokazaliśmy również naszym kolegom z Japonii prezentację dotyczącą najnowszych wytycznych, którą wcześniej prezentowaliśmy klubom m.in. w PKO BP Ekstraklasie – przekonuje Marcin Szulc, Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN.

Reklama

W maju natomiast przyjdzie czas na rewanż ze strony Polaków, którzy wybiorą się do Japonii, by gwizdać w meczach tamtejszej J1 League. Dokładnych nazwisk jeszcze nie znamy. W poprzednich latach japońską ekstraklasę sędziowali m.in. Damian Sylwestrzak i Łukasz Kuźma.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Osman Bukari – szansa na największy niewypał transferowy Europy

AbsurDB
9
Osman Bukari – szansa na największy niewypał transferowy Europy
Ekstraklasa

Okazja! Zagłębie przedłużyło i wyceniło wychowanka

Jan Broda
8
Okazja! Zagłębie przedłużyło i wyceniło wychowanka