Urban o Zalewskim: Nie możemy sobie pozwolić, żeby nie grał

Maciej Piętak

30 marca 2026, 18:14 • 3 min czytania 4

Reklama
Urban o Zalewskim: Nie możemy sobie pozwolić, żeby nie grał

Już we wtorek reprezentacja Polski zagra w Solnie ze Szwecją w finale baraży mistrzostw świata. Na przedmeczowej konferencji prasowej selekcjoner Jan Urban podzielił się swoimi przemyśleniami na temat rywala oraz powrotu Nicoli Zalewskiego.

Jan Urban: Szwecja rozegrała znakomite spotkanie z Ukrainą

Na początku polski trener otrzymał pytanie o serię meczów bez porażki oraz o to, jak ona wpływa na pewność siebie przed spotkaniem.

– Obyśmy przedłużyli tę serię do wtorku, natomiast nie myślimy o tym. Trener myśli o tym, żeby drużyna robiła progres. Ja na tym się skupiam. Wydaje mi się, że jako cały zespół poprzez te eliminacje byliśmy w różnych momentach i ten progres moim zdaniem jest zauważalny – powiedział.

Poruszono również wątek nowego szkoleniowca reprezentacji Szwecji – Grahama Pottera, który poprowadził kadrę dopiero w trzech meczach.

Reklama

– Wiemy, że trener Potter w dwóch pierwszych spotkaniach sprawdził wszystkich zawodników w różnych ustawieniach. Z tych spotkań wybrał drużynę na mecz z Ukrainą i trafił, bo wygrał zdecydowanie. Na pewno nie zna swojego zespołu pod wieloma aspektami, bo wynik miał wpływ na grę drużyny Szwecji. W takich spotkaniach nie wie, jak zachowa się drużyna, gdy będzie przegrywała, bo takiej sytuacji z Ukrainą nie było. To jest zupełnie inne, wyjątkowe spotkanie, w którym jest wiele niewiadomych, ale nie ulega wątpliwości, że reprezentacja Szwecji rozegrała znakomite spotkanie z Ukrainą – przyznał.

Jan Urban

Urban o Zalewskim: Nie możemy sobie pozwolić, żeby zawodnik o takich umiejętnościach nie grał

Dziennikarze zapytali również o to, jak nastawiona reprezentacja Szwecji wyjdzie na starcie z Biało-Czerwonymi.

– Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie, bo musielibyśmy przeanalizować różne scenariusze. Bramka w szóstej minucie meczu z Ukrainą pozwoliła im na to, aby zaprosić Ukrainę na własną połowę, oddać inicjatywę i wykorzystywać swoje atuty. Jakie? Szybkość. (…) Każdy scenariusz może być inny. Wielu z nich oni także nie znają – w jaki sposób zachowają się, gdyby przegrywali, jak będą grać w ataku pozycyjnym. Jest wiele różnych rzeczy, których nie wiedzą, bo tych spotkań rozegrali niewiele z nowym trenerem – stwierdził.

Reklama

We wtorek do dyspozycji trenera będzie wracający po zawieszeniu za żółte kartki Nicola Zalewski.

– Nie powiem, gdzie będzie grał, tu czy tam. Ale to nie jest tajemnica, że będzie grał. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby taki zawodnik, o takich umiejętnościach nie grał. Gdyby był dostępny, to z Albanią również by zagrał. Czy to jest as w rękawie? Oby nim był. I faktycznie ktoś, kto gra tak dużo spotkań i nagle ma więcej dni odpoczynku rzeczywiście powinien czuć się bardzo dobrze i być w dobrej dyspozycji. Również bardzo liczymy na Zalewskiego – rzekł.

Nicola Zalewski w rajdzie z piłką

Kto jest faworytem wtorkowego starcia?

Zapytany o to, komu daje większe szanse na zwycięstwo, Jan Urban wskazał na gospodarzy.

Reklama

– Zawsze uważałem, że reprezentacja Szwecji na papierze to najsilniejsza reprezentacja i mówiłem to otwarcie. W meczu z Ukrainą to potwierdzili. (…) Tak, jak powiedziałem przed meczem z Albanią – w tej ścieżce każdy ma 25% szans. Uważam, że Albania też ma bardzo duży potencjał, natomiast ze względu na to, że graliśmy u siebie, to mówiłem, że my jesteśmy faworytem. Tutaj przede wszystkim z tego względu, że grają na własnym boisku, mogą mieć delikatną przewagę i przez to są faworytem. Natomiast jeśli chodzi o potencjał jednej i drugiej drużyny, uważam, że on jest bardzo, bardzo wyrównany – stwierdził.

Na koniec selekcjoner otrzymał pytanie o starcie dwóch napastników – Roberta Lewandowskiego oraz Viktora Gyokeresa. Jak zatrzymać dziewiątkę Arsenalu? Jan Urban ma plan.

– Niech strzelają tylko oni (Lewandowski i Gyokeres) w tym meczu i Robert o jedną bramkę więcej – zakończył z uśmiechem selekcjoner Polski.

CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Mistrzostwa Świata 2026