Tottenham rozstał się z trenerem. Znowu

Antoni Figlewicz

29 marca 2026, 17:18 • 2 min czytania 5

Reklama
Tottenham rozstał się z trenerem. Znowu

Nie za długo wysiedział na nowym stanowisku Igor Tudor. W lutym Koguty pożegnały Thomasa Franka, by zwrócić się o pomoc w poprawie wyników do Chorwata, ale ten spędził w Londynie niewiele ponad miesiąc i teraz jego misja dobiega końca.

Możemy potwierdzić, że za obopólną zgodą trener Igor Tudor opuści klub ze skutkiem natychmiastowym – czytamy w oświadczeniu Spurs. W sumie trudno się nawet dziwić, bo przyjście nowego trenera nie tchnęło w zespół nowej energii. Ekipa z Londynu w siedmiu meczach pod wodzą Tudora wygrała tylko raz – w meczu Ligi Mistrzów z Atletico Madryt. Zwycięstwo to było jednak o tyle gorzkie, że nie dało angielskiej drużynie niczego, w dwumeczu triumfowali Los Colchoneros (7:5).

Reklama

Igor Tudor nie jest już trenerem Tottenhamu

W Premier League było jednak jeszcze gorzej. Jeden punkt w pięciu meczach, w dodatku zdobyty całkiem zaskakująco w starciu z Liverpoolem. Poza tym lanie od Arsenalu, Fulham, Crystal Palace i ostatnio także od Nottingham Forest, które dzięki wygranej przeskoczyło Koguty w tabeli. Punkt zapasu nad strefą spadkową – w takim położeniu Tudor odda zespół swojemu następcy.

Ktokolwiek nim będzie, zadanie dostanie naprawdę trudne. Bo niby nikt nie wierzy, że Tottenham może z ligi spaść, ale matematyka jest bezlitosna. A forma zespołu beznadziejna.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna