Andrea Kimi Antonelli nie tylko wygrał Grand Prix Japonii, ale został też nowym liderem tego sezonu F1. 19-letni Włoch cieszyć nową pozycją będzie mógł się aż do maja, bo z powodu odwołania wyścigów na Bliskim Wschodzie czeka nas tak długa przerwa w kalendarzu królowej motorsportu.
Formuła 1. Andrea Kimi Antonelli nowym liderem generalki
Trzecie Grand Prix sezonu 2026 zakończyło się trzecim triumfem Mercedesa… choć po raz pierwszy w tym roku ekipa ta nie zdobyła dubletu. Ba, to pierwszy wyścig w trwającym sezonie, w którym rywale faktycznie byli kierowców tego zespołu blisko. Rywalom pomogli zresztą oni sami, bo w fatalnym stylu zaspali na starcie. Efekt? Andrea Kimi Antonelli spadł na szóste miejsce, a George Russell nagle był czwarty.
Na ich pomyłce skorzystali głównie Oscar Piastri i Charles Leclerc, którzy wyszli odpowiednio na pierwsze i drugie miejsce, po czym przez jakiś czas je zajmowali. Ten pierwszy miał swoje do udowodnienia – w tym sezonie nie zdobył jeszcze punktów, bo w „swoim” Grand Prix Australii rozbił się na okrążeniu wyjazdowym, a w Chinach z powodu awarii nawet nie wystartował.
Był więc podrażniony i dostał szansę na udowodnienie swoich możliwości. Choć McLaren, jak i inne ekipy, nieco od Mercedesa odstaje. Piastri musiał więc wspiąć się na wyżyny, bo już na dziewiątym okrążeniu zaatakował go Russell, który w międzyczasie wyprzedził innych rywali.
Zaatakował, dodajmy, skutecznie. Ale Oscar szybko się mu zrewanżował i na powrót objął prowadzenie.
Potem przez jakiś czas nic się nie zmieniało. Aż rozbił się Oliver Bearman, co odmieniło losy całego Grand Prix. Wypadek skutkował neutralizacją, a cieszyć się mogli głównie Antonelli i Lewis Hamilton, bo obaj jeszcze nie zjechali do alei serwisowej. Zrobił to z kolei na przykład Russell, który przez radio mówił o pechu. Bo i faktycznie, miał pecha, a w efekcie spadł za młodszego kolegę. Narzekać mógł też Piastri, bo finalnie oddał prowadzenie – właśnie Antonellemu.
Here’s the moment Bearman went into the barriers at Spoon #F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/XmurXApWkp
— Formula 1 (@F1) March 29, 2026
A młody Włoch po tym, jak samochód bezpieczeństwa zjechał z toru, podkręcił tempo tak wyraźnie, że Piastri mógł tylko pomachać mu na pożegnanie. Oscara zadowolić mogło jedynie to, że sam dobrze kontrolował tempo i nikt mu nie zagrażał. Interesująca była więc głównie walka o trzecie miejsce, gdzie rywalizowały dwa bolidy Ferrari. Ostatecznie lepszy okazał się Charles Leclerc, który wyprzedził Hamiltona… a niedługo potem zrobił to też Russell.
Brytyjczyk zresztą w końcówce wyścigu skutecznie zaatakował też Charlesa, ale ten szybko się zrewanżował. I ostatecznie to Monakijczyk dojechał do mety na podium.
Przed nim z kolei zrobił to Oscar Piastri. A wyścig wygrał – w efekcie zostając nowym liderem klasyfikacji generalnej – Andrea Kimi Antonelli. Włoch się tym miejscem nacieszy, bo z powodu odwołania GP w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej (ze względu na sytuację polityczną na Bliskim Wschodzie), kolejne zmagania w F1 czekają nas dopiero na początku maja, gdy kierowcy zjawią się w Miami.
YOUNGEST CHAMPIONSHIP LEADER IN F1 HISTORY!
✨ Kimi Antonelli ✨#F1 #JapaneseGP pic.twitter.com/6jTtxZMaio
— Formula 1 (@F1) March 29, 2026
TOP 10 Grand Prix Japonii:
- Andrea Kimi Antonelli (Mercedes)
- Oscar Piastri (McLaren)
- Charles Leclerc (Ferrari)
- George Russell (Mercedes)
- Lando Norris (McLaren)
- Lewis Hamilton (Ferrari)
- Pierre Gasly (Alpine)
- Max Verstappen (Red Bull Racing)
- Liam Lawson (Visa Cash App RB)
- Esteban Ocon (Haas)
Fot. Newspix
Czytaj więcej o F1:
- Max Verstappen to najlepszy kierowca wszech czasów w F1 – fakt czy opinia?
- Roman Biliński: Marzenie? Wciąż jest nim mistrzostwo F1
- Gdy Formuła 1 oszalała. Szpiedzy, konflikty i mistrzostwo Raikkonena