Sunderland wyrwał zwycięstwo w derbach Tyne-Wear w końcówce

Maciej Piętak

22 marca 2026, 18:52 • 3 min czytania 1

Reklama
Sunderland wyrwał zwycięstwo w derbach Tyne-Wear w końcówce

Po ponad dekadzie oczekiwania na derbowe starcie na St James’ Park, kibice zgromadzeni na stadionie byli świadkami niesamowitej końcówki. Sunderland pokonał Newcastle 2:1 po decydującej bramce w 90. minucie. Dzięki temu Czarne Koty po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat dwukrotnie wygrały z lokalnym rywalem w Premier League.

Newcastle 1:2 Sunderland. Fatalny błąd i wymarzony początek Srok

Atmosfera przed pierwszym od dawna meczem tych drużyn na obiekcie w Newcastle była bardzo napięta. Spora grupa kibiców gości musiała być eskortowana przez policję w obawie przed zamieszkami, a służby poinformowały o jednym aresztowaniu.

Reklama

Na trybunach gospodarze przygotowali z kolei oprawę z następującym transparentem:

– Witamy w stolicy regionu. Nie było was tu tak długo.

Reklama

Na boisku to gospodarze zanotowali lepszy początek. Już w 9. minucie fatalny w skutkach błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił obrońca gości, Luke O’Nien. Środkowy obrońca otrzymał krótkie podanie od bramkarza, a następnie zagrał wprost pod nogi Nicka Woltemade. Niemiec błyskawicznie zgrał do Gordona, a ten pewnym strzałem zdobył bramkę.

Podopieczni Eddiego Howe’a dominowali w pierwszej połowie, starając się zmazać plamę po kompromitacji w Barcelonie, gdzie przegrali 2:7 z Blaugraną w Lidze Mistrzów. Tuż przed przerwą gospodarze byli bliscy podwyższenia prowadzenia, ale Sven Botman trafił jedynie w słupek.

Reklama

Skandal na trybunach

Druga połowa nie rozpoczęła się najlepiej. W 52. minucie sędzia Anthony Taylor przerwał spotkanie na trzy minuty zgodnie z protokołem antydyskryminacyjnym. Powodem były rzekome rasistowskie okrzyki skierowane do zawodnika Sunderlandu, Lutsharela Geertruidy. Zarówno władze Premier League, jak i przedstawiciele Newcastle zapowiedzieli już śledztwo w tej sprawie.

Po wznowieniu gry obraz meczu znacząco uległ zmianie. Podobnie jak w Hiszpanii, Newcastle po zmianie stron wyglądało słabiej. W 57. minucie goście doprowadzili do wyrównania. Po zamieszaniu po rzucie rożnym i niepewnym piąstkowaniu Aarona Ramsdale’a, Trai Hume wstrzelił piłkę z powrotem w pole bramkowe. Brian Brobbey oddał strzał, ale zablokował go Dan Burn, natomiast skutecznie dobił jego próbę Chemsdine Talbi.

Gospodarze z każdą kolejną minutą wyglądali na coraz bardziej zmęczonych. Udało im się co prawda zdobyć bramkę, jednak arbitrzy anulowali gola Malicka Thiawa. Sędziowie uznali, że przebywający na pozycji spalonej Jacob Murphy przeszkadzał golkiperowi gości.

Ostatnie słowo należało do Sunderlandu. W 90. minucie wprowadzony z ławki rezerwowych Enzo Le Fee popisał się świetnym rajdem, a potem wyłożył piłkę koledze z drużyny. Brian Brobbey uderzył na bramkę, Ramsdale obronił, ale przy dobitce Anglik był bezradny.

Reklama

Sunderland wygrał drugi mecz z Newcastle w tym sezonie. Wynik ten oznacza też, że Czarne Koty wyprzedziły Sroki w tabeli Premier League.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna