Sylwestrzak o karnym z Gdyni: Z boiska najpierw widziałem atak w plecy

Przemysław Michalak

16 marca 2026, 12:31 • 3 min czytania 18

Reklama
Sylwestrzak o karnym z Gdyni: Z boiska najpierw widziałem atak w plecy

Największą sędziowską kontrowersją 25. kolejki Ekstraklasy jest jak na razie sytuacja z meczu Arka Gdynia – Widzew Łódź. Sędzia Damian Sylwestrzak pierwotnie podyktował rzut karny dla Łodzian po starciu Oskara Kubiaka z Marcelem Krajewskim, ale po obejrzeniu powtórek zmienił decyzję.

Reklama

Teraz w rozmowie z Meczyki.pl arbiter odniósł się do tej sprawy i przedstawił swój punkt widzenia.

Sędzia Sylwestrzak tłumaczy, dlaczego odwołał rzut karny w meczu Arka – Widzew

– Na żywo wyglądało mi to na rzut karny, ale później jest prawda ekranu, gdzie możemy zobaczyć sobie tę sekwencję. Stojąc tam i chcąc być jak najbardziej sprawiedliwym, nie podyktuję rzutu karnego, przy którym są znaki zapytania. A tutaj są. Obrońca w sposób wyraźny zagrywa piłkę. Na boisku wyglądało to tak, że najpierw jest atak w plecy, a później zagrana jest piłka, ale na ekranie jest trochę inaczej. Gdybym mógł wybierać sobie sytuacje [do oceny], to takiej bym sobie nie wybrał – myślę, że żaden z sędziów by tego nie zrobił. Chcieliśmy postąpić w sposób jak najbardziej sprawiedliwy – mówi Sylwestrzak.

Gdy go zapytano, czy VAR w ogóle powinien interweniować w sytuacji mocno szarej, odpowiedział: – Stojąc przed ekranem, nie zastanawiam się, czy to sytuacja czarno-biała, czy nie. Stoję, oglądam i chcę podjąć jak najbardziej sprawiedliwą decyzję. I zgodnie podjęliśmy taką decyzję, by ten rzut karny odwołać.

Reklama

Z jego argumentacją nie zgodził się na portalu X Tomasz Łapiński. „Absurdalne tłumaczenie VAR, Krajewski ma wygraną pozycję – to klucz do oceny! Kubiak go taranuje, dlatego ma szanse trafić piłkę. Jak można w ocenie zlekceważyć impet gracza Arki?” – pyta były obrońca reprezentacji Polski.

Damian Sylwestrzak miał wyjątkowo słaby dzień i popełniał wiele błędów. Jednym z nich było pokazanie żółtej kartki Lukasowi Leragerowi za to, że Vladislavs Gutkovskis padł na murawę „z głodu”. Sędzia dał się nabrać na symulkę łotewskiego napastnika.

– Z perspektywy boiska, gdzie byłem za plecami zawodników, to było to dla mnie ewidentne podstawienie nogi, faul i żółta kartka, bo została przerwana korzystna akcja. Pierwszy raz mam taką sytuację, że zawodnik symuluje na środku boiska i to w taki sposób – komentuje arbiter, dodając, że w tego typu zdarzeniach więcej krytyki powinno spadać na symulantów i warto rozważyć powołanie do komisji mogącej ukarać takich delikwentów.

Reklama

Mecz w Gdyni zakończył się bezbramkowym remisem. Oznacza to, że zajmująca ostatnią bezpieczną lokatę Arka nadal ma dwa punkty przewagi nad będącym w strefie spadkowej Widzewem.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

18 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Braian Wilma
0
Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
1
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
58
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna