Ameyaw o Podolskim: Może są tam problemy w głowie

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

16 marca 2026, 11:18 • 3 min czytania 36

Reklama
Ameyaw o Podolskim: Może są tam problemy w głowie

Górnik Zabrze przerwał złą passę w Ekstraklasie i pokonał na własnym stadionie Raków Częstochowa 3:1. W końcówce spotkania doszło do spięcia między Michaelem Ameyawem a Lukasem Podolskim, w wyniku którego mistrz świata z 2014 roku obejrzał czerwoną kartkę. Po meczu Ameyaw powiedział, jak wyglądało to z jego perspektywy i zaczepił przeciwnika.

Reklama

Górnik czekał na ligowe zwycięstwo od 31 stycznia, czyli pierwszej w tym roku kolejki, kiedy pokonał Piasta Gliwice. Kolejne pięć spotkań Zabrzan to trzy porażki i dwa remisy. W międzyczasie odnieśli jednak spory sukces, wyrzucając z Pucharu Polski Lecha Poznań, w dodatku na jego terenie.

W 25. kolejce Ekstraklasy pokonali drugi zespół, który walczy jeszcze w Lidze Konferencji. Mowa o Rakowie Częstochowa, z którym podopieczni Michala Gasparika wygrali 3:1. Jedyną bramkę dla wicemistrzów Polski w 79. minucie zdobył Michael Ameyaw.

Podolski wszedł w 90. minucie i nie dokończył meczu

Był już doliczony czas gry, a Górnik miał dwubramkowe prowadzenie. Chwilę po golu na 3:1 na boisko wszedł Lukas Podolski, który zmienił Maksyma Chłania i wytrzymał tam… dwie minuty. Zobaczył bowiem czerwoną kartkę za uderzenie Ameyawa. Jak do tego doszło? Podolski walczył o górną piłkę ze Svarnasem, a do dwójki dołączył jeszcze właśnie Ameyaw. Skrzydłowy wpadł w Podolskiego, a po chwili piłkarz Górnika odmachnął się, uderzając go w brzuch.

– Z mojej perspektywy była to czysta walka o piłkę. Była długa piłka, ja wszedłem w piłkarza z Górnika w bark i rzeczywiście, trafiłem go nieumyślnie barkiem w twarz, ale to było tylko i wyłącznie w ramach walki o tę górną piłkę – mówił w rozmowie z TVP Sport Ameyaw.

Reklama

Czy faktycznie była to czysta walka o piłkę? W pierwszym momencie tak to wyglądało, natomiast w powtórce wyraźnie było widać, że piłkarz Rakowa po prostu wbiegł w Podolskiego, nie mając pojęcia, gdzie w ogóle jest piłka. Ameyaw nie wiedział, że ta zmierza prosto na jego głowę. 25-latek odniósł się także do zachowania przeciwnika.

– Zawodnik z Górnika wstał i uderzył mnie pięścią w brzuch. Nie wiem, dlaczego, nie wiem z jakiego powodu, może są tam jakieś problemy w głowie, ale to już nie mnie oceniać – dodał dwukrotny reprezentant Polski.

Reklama

Żaden z zawodników nie jest w tej sytuacji bez winy, natomiast Lukas Podolski ma w ostatnim czasie problemy z trzymaniem ciśnienia. Wszyscy pamiętamy jego brutalny faul podczas towarzyskiego turnieju Spodek Super Cup na początku 2025 roku, kiedy brutalnie wszedł w nogę zawodnika Wisłoki Dębica. W niedzielę miał wejść na boisko, by pomóc drużynie w utrzymaniu wyniku, a tylko ją osłabił.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

Reklama
36 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
15
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont

Adrian Mańko
25
Lakoniczny komunikat Legii na temat sektora gości. Zielone światło na remont