W niedzielę Raków Częstochowa przegrał drugi mecz z rzędu. W Zabrzu lepszy okazał się Górnik, który wygrał 3:1. Teraz Medaliki koncentrują się na czwartkowym starciu z Fiorentiną. W Sosnowcu zabraknie jednak ważnego ofensywnego ogniwa.
Łukasz Tomczyk: Wygrała drużyna lepsza
Górnik wygrał przed własną publicznością z Rakowem 3:1, a bohaterami okazali się Czesi Lukas Sadilek i Lukas Ambros, którzy wpisali się na listę strzelców. Honorowego gola dla Rakowa strzelił z kolei Michael Ameyaw. W samej końcówce czerwoną kartką został jeszcze ukarany Lukas Podolski, który uderzył zdobywcę jedynej bramki dla gości w brzuch.
Lukas Podolski znów w centrum kontrowersji – czerwona kartka! 🫣
Kontrowersja? Czy oczywista decyzja? 👇
📺 Liga+ Extra trwa w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/h9gIN2ZoFW
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 15, 2026
– Nie wygraliśmy kluczowych pojedynków, zabrakło nam energii w fazach przejściowych, nie byliśmy zdyscyplinowani w kluczowych trzech, czterech momentach w meczu. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, w którym każdy będzie musiał zagrać na szóstkę i nie może być słabszych ogniw. Liga się wyrównała, musimy w każdym meczu dawać maksa, bo nie ma nic za darmo. Wygrała drużyna lepsza – skomentował krótko po meczu trener Rakowa, Łukasz Tomczyk.
Raków bez Pieńki. Trener potwierdza
Jak sam szkoleniowiec przyznał, nie był to łatwy mecz, a ponadto część drużyny nie dała rady zregenerować się w stu procentach.
– Pozmienialiśmy, daliśmy zawodnikom szansę. Kto ją wykorzystał, ten ją wykorzystał, a kto nie, to nie. Musimy wziąć się w garść, bo przed nami bardzo intensywny i z dużą jakością mecz w czwartek. Potrzebujemy mini cudu, a także zjednoczenia, by wygrać z tak mocnym rywalem – dodał Tomczyk, odnosząc się do czterech zmian przeprowadzonych w przerwie spotkania.
Trener Medalików odniósł się również do sytuacji zdrowotnej Tomasza Pieńki, którego zabrakło w kadrze meczowej w Zabrzu. Ofensywny pomocnik nie zagra również w Sosnowcu z Fiorentiną. Jak poinformował Łukasz Tomczyk, Pieńko nie będzie do jego dyspozycji przez około cztery tygodnie.
W bieżącym sezonie 22-latek rozegrał 34 mecze we wszystkich rozgrywkach. Zdobył w nich trzy bramki, a także zanotował pięć asyst. Pieńko trafił do Rakowa latem minionego roku. Częstochowianie zapłacili za niego Zagłębiu Lubin niespełna dwa miliony euro.
A jednak będzie transfer wewnętrzny!
Raków wykłada 1,5 mln euro na Tomasza Pieńkę, który ma współtworzyć przyszłe sukcesy wicemistrza Polski.https://t.co/rDUzg1xcL2
— Weszło! (@WeszloCom) July 24, 2025
Raków zajmuje piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 37 punktów po 25 spotkaniach. Do liderującego Zagłębia traci cztery oczka. W najbliższy czwartek zmierzy się przed własną publicznością w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji z Fiorentiną. W pierwszym starciu Włosi wygrali 2:1.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Marciniak wyjaśnił powód odwołania karnego dla Widzewa
- Ekstraklasowe standardy toną w błocie. Skandaliczna „murawa” w Gdyni
- Panie Kosecki, niech sam pan już siedzi cicho
fot. Newspix