Mileta Rajović nie cieszy się raczej dobrą prasą, ale są ku temu konkretne podstawy. Napastnik Legii w marnowaniu akcji jest sprawny jak mało kto i nawet ostatni gol nie zaciera wrażenia, jakie zrobił do tej pory w Ekstraklasie. Nic więc dziwnego, że opinie na jego temat są często bardzo krytyczne.
Jedną z nich podzielił się w sieci dziennikarz Piotr Dumanowski, który przyznał, że rozmawiał o Rajoviciu z przedstawicielem jego byłego klubu: – Zapytałem go o Rajovicia to odpowiedział mniej więcej tak: „Jak trafiłem do klubu to Mileta już tam był. To napastnik na Serie C, strzeli kilka goli ze względu na fizyczność, ale ogólnie jest fatalny„.
Szef skauting Udinese i Watfordu jak zapytałem go o Rajovicia to odpowiedział mniej więcej tak – Jak trafiłem do klubu to Mileta już tam był. To napastnik na Serie C, strzeli kilka goli ze względu na fizyczność, ale ogólnie jest fatalny. Brzmiało to jakby szukali naiwniaka..
— Piotr Dumanowski (@PDumanowski) March 15, 2026
Mileta Rajović nie cieszy się dobrą opinią. „Ogólnie jest fatalny”
Dla oglądających mecze Ekstraklasy nie jest to specjalnie zaskakująca opinia. Rajović zdobył do tej pory w lidze raptem cztery gole, a gra właściwie non stop. Ostatnio jego trafienie dało może komplet punktów z Cracovią, ale nie przykryło wcześniejszych, głośnych na całą ligę, pudeł Duńczyka. Niektórych wyjątkowo spektakularnych.
Rajović nadal najbardziej nieskuteczny. A kto tuż za nim?
– Opieramy się na oficjalnych statystykach dostarczanych przez Ekstraklasę. Według nich Rajović powinien strzelić już blisko 10 goli (expected goals wynoszące 9.54), a ma ich na koncie zaledwie cztery. Daje to aż 5,5 bramki na minusie! – pisaliśmy jeszcze przed meczem Legii z Radomiakiem. W nim Rajović nie podreperował swojego strzeleckiego dorobku.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Mazurek będzie jak Pietuszewski? „Obaj chcą zajść jak najdalej”
- Trener na podsłuchu, czyli Coach Intelligence Lab w Widzewie
- Trzech na jednego: Wisła, rykoszety i pech ograły Cracovię
Fot. Newspix