Zieliński: Wolę więcej punktów w punkcie, niż piłki w piłce

Mikołaj Duda

14 marca 2026, 18:59 • 3 min czytania 3

Reklama
Zieliński: Wolę więcej punktów w punkcie, niż piłki w piłce

Korona Kielce wciąż nie może być do końca spokojna o swój ligowy byt. Nad strefą spadkową ma ledwie cztery punkty przewagi, a jej gra w ostatnich tygodniach zdecydowanie nie zachwyca. Jacek Zieliński w jasnych słowach określił, że w tym momencie istotniejsze dla niego jest powiększanie dorobku i jego zespół ma być przede wszystkim efektywny, a nie efektowny.

Na konferencji prasowej przed meczem w Szczecinie z Pogonią Jacek Zieliński miał sporo respektu wobec rywala. Jednocześnie podkreślił, że jego drużyna będzie dobrze przygotowana na to spotkanie i to niezależnie, czy gotowy do gry będzie Kamil Grosicki. Dobrą informacją dla kibiców Korony jest fakt, że wszyscy zawodnicy są zdrowi i gotowi na mecz.

Pogoń to dobry zespół, na pewno zasługuje na wyższe miejsce niż to, które obecnie zajmuje w tabeli. Jedziemy do Szczecina powalczyć o trzy punkty. Mamy plan na to spotkanie, jesteśmy przygotowani na wariant z Kamilem Grosickim i bez niego. Jest w Pogoni kilka indywidualności, ale to bardziej zespołowość. To zespół kompaktowy. Trener Thomasberg dobrze to wszystko układa i ja patrzę na Pogoń bardziej pod kątem zespołowości – przyznał Jacek Zieliński, cytowany przez portal Gol24.

Jacek Zieliński stawia na pragmatyzm. „Wolę więcej punktów w punkcie, niż piłki w piłce”

Korona w ostatnim czasie słusznie krytykowana jest za swój styl. Przykładowo w ostatnim spotkaniu z Bruk-Bet Termaliką wywalczyła trzy punkty, ale sposób w jaki to zrobiła pozostawiał wiele do życzenia. Po słowach trenera widać, że to w tym momencie nie jest to dla niego najbardziej istotne. Po pytaniu o grę jego podopiecznych jasno dał do zrozumienia, że wiele się nie zmieni i nie ma co się spodziewać wielkich fajerwerków.

Reklama

Ja bym wolał, żeby było więcej punktów w punkcie, niż więcej piłki w piłce. Nie wiem, jaką Koronę zobaczymy w Szczecinie, ale chcemy zobaczyć Koronę powtarzalną, która gra cierpliwie, kompaktowo. Musimy się wznieść na bardzo wysoki poziom, żeby uzyskać korzystny wynik.

Przed kilkoma dniami nowym dyrektorem akademii Korony został Marek Śledź, który przez w ostatnich latach taką samą rolę pełnił w Legii Warszawa. Jacek Zieliński na konferencji prasowej odniósł się także do tego, jak nastawia się na taką współpracę.

Reklama

Znamy się z Markiem Śledziem od czasów mojej pracy w Lechu. Nasze drogi się przecinały. To zmiana, która ma wznieść akademię Korony na wyższy poziom. Na pewno będę z Markiem współpracował. Chcę też powiedzieć, że moja współpraca z Tomkiem Wilmanem układała się bardzo dobrze. Mam nadzieję, że jeszcze odciśnie swoje piętno na Akademii. Trudno mi charakteryzować Marka Śledzia, bo aż tak blisko to my się nie znamy.

Pierwszy gwizdek w spotkaniu Korony Kielce z Pogonią Szczecin 16 marca o 19:00. Dla obu drużyn to kluczowy mecz, by utrzymać w miarę bezpieczną przewagę nad strefą spadkową.

Czytaj więcej na Weszło:

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa