Jeszcze w styczniu Bodo/Glimt było już praktycznie dwiema nogami wyeliminowane z Ligi Mistrzów po fazie ligowej. Wtem, nieoczekiwanie, doszło do pokonania zarówno Manchesteru City, jak i Atletico Madryt. Dziś Norwegowie są bardzo blisko awansu do ćwierćfinału. Kjetil Knutsen zauważa, że jego zespół wykazał pewne braki w tym spotkaniu, choć wynik na to nie wskazuje. Pojawia się też inny problem – dla norweskiej ligi. Chodzi o przekładanie spotkań i „faworyzowanie” Bodo/Gimt.
Knutsen ojcem sukcesu Bodo/Glimt. Nie brakuje zalet, ale wytyka też pewne wady
Bodo/Glimt po raz kolejny zaskoczyło cały piłkarski świat. Po wygranej z Manchesterem City, Atletico Madryt i dwoma triumfami nad Interem Mediolan, przyszedł czas na zwycięstwo nad mistrzem Portugalii w dwóch ostatnich sezonach. Sporting CP przegrał w Norwegii 0:3.
FK Bodø/Glimt kontynuuje swój niezwykły marsz! 💪 Co to jest za drużyna! 😱 Ekipa z Norwegii prowadzi ze Sportingiem 3:0! 🔥🔝
📺 Oglądaj: https://t.co/UIsz1H71Nz pic.twitter.com/kGBtCsEuG4
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 11, 2026
Kjetil Knutsen, choć zadowolony z całokształtu występu, zwrócił uwagę na pewne braki. W drugiej połowie meczu brakowało koncentracji przy dobrym wyniku.
– Zagrali bardzo dobrze, to dobry wynik. Podobało mi się to, w jaki sposób zagraliśmy. Zwłaszcza w pierwszej połowie dali nam dużo przestrzeni. Mieliśmy dobre liczby w fazie ataku i ostatniej tercji boiska. Daliśmy się jednak za dużo razy skontrować, mieliśmy pewne problemy w drugiej połowie.
– Rewanż to będzie nowy mecz. Cieszę się, że ten pierwszy mamy już za sobą. Potrzebujemy tych kilku dni, bo to będzie inny mecz, zupełnie inna intensywność. Trzeba się na to dobrze przygotować.
“I’m just happy to be finished with this one.” 😅
Bodø/Glimt manager Kjetil Knutsen soaks in the win before preparations begin again for the next leg ✨ pic.twitter.com/ZaAhC6hKJO
— CBS Sports Golazo ⚽️ (@CBSSportsGolazo) March 11, 2026
Na konferencji prasowej dodał:
– Niczego nie oczekiwałem. Jestem szczęśliwy, że dobrze budowaliśmy akcje, tworzyliśmy przewagę, gdy mieliśmy piłkę. Mieliśmy dużo sytuacji, sporo nas było w trzeciej tercji. Mamy trochę szczęścia z uwagi na drugą połowę, to był dla nas dobry występ. Nic w meczu mnie nie zaskoczyło.
Bodo/Glimt szokuje Europę i… irytuje w ojczyźnie. Chodzi o przekładanie spotkań.
W kontekście Bodo/Glimt pojawia się też inny problem. W Norwegii rozgorzała dyskusja. Knutsen i jego podopieczni szturmem zdobywają serca kibiców europejskiej piłki, ale z drugiej strony – tworzy to problem dla rozgrywek ligowych. Przenoszenie meczów na inny termin celem zapewnienia komfortu Bodo/Glimt, jak donosi lokalny serwis Fædrelandsvennen, wywołało dyskusję.
Norweski Związek Piłki Nożnej wprowadził ostatnio kilka modyfikacji w terminarzu, aby zwiększyć szanse Bodo/Glimt na powodzenie w Europie. Planowany na 14 marca mecz pierwszej kolejki Elitserien z Sarpsborgiem, nie odbędzie się w tym terminie. Pojawiło się wiele krytycznych głosów, że sugeruje to faworyzowanie jednej drużyny, ale Kjetil Knutsen zauważa, że pewne zmiany są potrzebne. Braki, jakie wskazuje to choćby długość trwania sezonu w Norwegii.
– Rozumiem frustrację, bo zaczyna to być nieprzewidywalne. Wierzę, że ludzie w norweskiej piłce cieszą się, że norweskie drużyny dobrze radzą sobie w Europie. Powinniśmy zaczynać sezon wcześniej i później go kończyć. Wtedy będzie więcej miejsca na przekładanie meczów. Mam nadzieję, że znajdziemy wspólne rozwiązania.
Knutsen uważa, że rozpoczynanie sezonu w połowie marca to za późno. W tej sprawie trzy grosze wtrącił też Odin Luras Bjortuft, stoper drużyny Bodo/Glimt.
– Mam nadzieję, że cała Norwegia będzie nam kibicować w tej podróży i nie będzie się skupiać na problemach wokół nas, ale rozumiem to.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Bodo/Glimt pisze kolejny rozdział historii. Sporting znokautowany 3:0
- Gerard Badia wspomina koniec kariery. „Brakowało mi atmosfery szatni”
- Antonin Kinsky zabrał głos po fatalnym debiucie w Lidze Mistrzów
Fot. Newspix