Najpierw wydawało się, że Bodo/Glimt zakończy udział w Lidze Mistrzów na fazie ligowej. Następnie Norwegowie dołożyli do dorobku sześć punktów po meczach z Manchesterem City oraz Atletico Madryt i faza pucharowa przywitała ich z otwartymi rękami. O dwumeczu z Interem Mediolan mówiła cała Europa. Piłkarze wicemistrza Norwegii nie przestają jednak zaskakiwać. Po wyeliminowaniu finalisty ostatniej edycji Ligi Mistrzów, są już o krok od ćwierćfinału. Sporting stracił w Norwegii trzy gole, a nie strzelił żadnego.
Aspmyra, czyli twierdza Bodo/Glimt. Gang Knutsena znów postrachem na swoim stadionie
Kjetil Knutsen i jego podopieczni rzadko przegrywają na Aspmyra. Kilkutysięczny stadion jest niczym twierdza i mało kto może o sobie powiedzieć, że po starciu z Norwegami w Bodo wyszedł z niego zwycięsko. Do nielicznych zalicza się choćby warszawska Legia podczas kadencji Czesława Michniewicza. Od tamtego spotkania sporo wody w Wiśle jednak upłynęło.
A Bodo/Glimt rozwinęło się do tego stopnia, że po półfinale Ligi Europy w 2025 roku zmierza po awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Rekordowe w skali klubu przychody to nic przy skoku rozwojowym i sensacyjnym występu Norwegów w tym sezonie. Knutsen w piątym meczu w europejskich pucharach w 2026 roku wystawił po raz piąty ten sam zestaw piłkarzy.
🌟 BODO GLIMT XI: Haikin; Sjovold, Bjortuft, Gundersen, Bjorkan; Evjen, Berg, Fet; Blomberg, Hogh, Hauge.
🌟 SPORTING CP XI: Rui Silva; Iván Fresneda, Diomande, Inácio, Vagiannidis; João Simões, Hjulmand; Geny Catamo, Trincão, Luis Guilherme; Luis Suárez.
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) March 11, 2026
Ciekawym zbiegiem okoliczności jest też fakt, że pierwszego gola w domowym spotkaniu, tak jak z Interem, strzelił Sondre Fet. Tym razem pomocnik uderzył celnie z 11 metrów, wykorzystując rzut karny. Przed przerwą Norwegowie ponownie pokonali Rui Silvę. Po kilku asystach w ostatnich meczach w Europie na listę strzelców wpisał się Ole Blomberg. Skrzydłowy wykorzystał zamieszanie w polu karnym.
Piłkarze ze Skandynawii po raz kolejny w Lidze Mistrzów pokazali, co to znaczy być skutecznym pod bramką rywala. Tą bronią wyeliminowali Inter i prawdopodobnie także – Sporting. Portugalczycy „nie dojechali” na ten mecz i nie stanowili większego zagrożenia dla gospodarzy. Nikita Haikin zanotował jedynie dwie interwencje w spotkaniu w Norwegii. Nie miał za wiele roboty. To był wręcz… spacerek dla Bodo/Glimt.
Akcja z 71. minuty to doskonałe potwierdzenie powyższych tez. Odin Bjortuft fantastycznie przerzucił piłkę na lewe skrzydło do Jensa Pettera Hauge, a ten dograł w pole karne do Kaspera Hogha. Duńczyk, mimo obecności jednego z obrońców mistrza Portugalii obok siebie, trafił do siatki z najbliższej odległości. Było po meczu (a może i po dwumeczu?).
FK Bodø/Glimt kontynuuje swój niezwykły marsz! 💪 Co to jest za drużyna! 😱 Ekipa z Norwegii prowadzi ze Sportingiem 3:0! 🔥🔝
📺 Oglądaj: https://t.co/UIsz1H71Nz pic.twitter.com/kGBtCsEuG4
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 11, 2026
Bodo/Glimt stało się pierwszym zespołem spoza lig TOP 5, który wygrał w Lidze Mistrzów pięć meczów z rzędu. Było to także premierowe czyste konto w tej edycji dla Norwegów.
Rewanż na Estadio Jose Alvalade odbędzie się we wtorek 17 marca. Zwycięzca tej pary zmierzy się z wygranym z duetu Bayer Leverkusen – Arsenal. Zawodnicy Bodo/Glimt na pewno będą już powoli rozmyślać o potencjalnej rywalizacji z Arsenalem.
FK Bodo/Glimt – Sporting CP 3:0 (2:0)
- 1:0 – Sondre Fet – 32′ (karny)
- 2:0 – Ole Blomberg – 45+1′
- 3:0 – Kasper Hogh – 71′
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Antonin Kinsky wypowiedział się po fatalnym debiucie w Lidze Mistrzów
- Lewandowski doceniony przez legendę. Mistrz świata widzi go w Serie A
- Słaby mecz Arsenalu. Remis w Leverkusen, ale tylko dzięki sprezentowanemu karnemu
Fot. Newspix