Mońka pozostanie w kadrze U-19. Wynik ważniejszy niż rozwój

Maciej Piętak

09 marca 2026, 19:17 • 3 min czytania 14

Reklama
Mońka pozostanie w kadrze U-19. Wynik ważniejszy niż rozwój

Wojciech Mońka to bezsprzecznie jedno z największych odkryć tego sezonu i czołowy środkowy obrońca w Ekstraklasie. Wydawałoby się, że w nagrodę za dobrą formę powinien otrzymać premierowe powołanie do reprezentacji do lat 21. Tymczasem zawodnik Lecha Poznań znajdzie się w kadrze U-19.

Absurd w imię wyników?

Sytuacja, w której jednego z lepszych stoperów niezłej europejskiej ligi ominie awans o szczebel wyżej, może zaskakiwać. Szczególnie, jak spojrzymy na konkurencję Mońki w walce o wyjściowy skład kadry.

  • Igor Drapiński – w ostatnim miesiącu 0 minut z powodów zdrowotnych.
  • Mariusz Kutwa – piąty (!) stoper w hierarchii Mariusza Jopa. Zero minut w rundzie wiosennej w barwach Wisły Kraków.
  • Miłosz Matysik – trzy występy w rundzie wiosennej w Bruk-Becie Termalice. Ten ostatni, przeciwko Koronie, słabiutki.
  • Kacper Potulski – regularnie gra w Bundeslidze, a także europejskich pucharach. Tylko że gracz Mainz rozegrał w eliminacjach Euro zawrotne 21 minut i to w pierwszym spotkaniu przeciwko Macedonii Północnej, kiedy przy wyniku 3:0 zmienił Drapińskiego.

Czy do tego grona nie łapałby się w swojej aktualnej dyspozycji Mońka?

Oczywiście – można wyciągnąć z tego prosty wniosek. Jerzy Brzęczek ma swoją grupę zaufanych ludzi i hierarchię, której nie zamierza burzyć. I ma do tego prawo, bo bronią go wyniki.

Reklama

Tylko że skoro Potulski – mając wówczas 0 minut w seniorskiej piłce – mógł przyjechać we wrześniu na kadrę U-21 po to, by potrenować ze starszymi zawodnikami, wdrożyć się w system selekcjonera i ogólnie nabrać doświadczenia, dlaczego tego samego nie można zrobić w przypadku Mońki? Mającego zdecydowanie większe doświadczenie niż wtedy Potulski.

Powołanie stopera Lecha do kadry U-21 nie oznaczałoby rzucenia go na głęboką wodę. Rywale nie należą – z całym szacunkiem – do europejskich potęg. Są to Armenia i Czarnogóra.

Ale nie – lepiej go wypróbować na tle 18-latków z ligi serbskiej i juniorów z Anglii i Portugalii, z których większość nie ma nawet 10 meczów w seniorskiej piłce. W imię wyniku. I walki o awans na prestiżowe Mistrzostwa Europy do lat 19.

W takim razie czemu nie dorzucimy także do kadry U-19 Potulskiego i Pietuszewskiego, żeby zmaksymalizować nasze szanse?

Reklama

Brak Mońki może oznaczać powołanie Ziółkowskiego?

Nie należy tego wykluczać, wszak stoper Romy w ostatnim czasie otrzymuje zdecydowanie mniej minut. Ziółkowski spada szczebel niżej, a Mońka jest sztucznie blokowany.

Inne reprezentacje postępują jednak nieco inaczej. Nie trzeba przywoływać tutaj Hiszpanów czy Francuzów. W porównywalnym wieku i z porównywalnym doświadczeniem do Mońki tacy piłkarze jak Martin Vitik, Leopold Querfeld czy Jorne Spileers debiutowali w kadrze do lat 21 kolejno Czech, Austrii, a także Belgii. A przykłady można mnożyć.

Reklama

Zmuszanie Mońki do gry z rówieśnikami to hamowanie jego kariery. Oczywiście to nie jest gwałtowne hamowanie, tylko raczej zwolnienie z 80 do 65 km/h, ale i tak niesmak pozostaje.

Czekamy zatem na argumentację trenerów i sztabów szkoleniowych młodzieżowych reprezentacji. Może nas przekonają, że jesteśmy w błędzie.

Fot. Newspix

14 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa