Igor Jovićević pożegnał się z Widzewem. „Jestem wdzięczny”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

05 marca 2026, 20:03 • 2 min czytania 10

Reklama
Igor Jovićević pożegnał się z Widzewem. „Jestem wdzięczny”

Widzew zaprezentował dziś nowego trenera – w walce o utrzymanie w Ekstraklasie łodzian poprowadzi teraz Aleksandar Vuković. Serb zmienił na stanowisku Igora Jovićevicia, który kilku ładnych zdaniach podziękował za czas spędzony w Łodzi.

Moja przygoda z Widzewem Łódź dobiegła końca. Chciałbym podziękować klubowi – właścicielowi Robertowi Dobrzyckiemu, prezesowi i całemu zarządowi, wszystkim pracownikom, moim zawodnikom. Za szansę, zaufanie jakim zostałem obdarzony i wsparcie podczas mojego pobytu tutaj. Bycie częścią tego klubu to zaszczyt i ciesze się, że mogłem pracować z tak oddanymi ludźmi – napisał Chorwat na Instagramie.

Igor Jovićević żegna się z Widzewem

Odchodzę z poczuciem, że każdego dnia dawałem z siebie wszystko, wykazując pełne zaangażowanie, profesjonalizm i pasję. W piłce nożnej sprawy nie zawsze układają się tak, jak sobie początkowo założymy, ale jestem wdzięczny za to doświadczenie i lekcję, która z niego płynie. Życzę klubowi, zawodnikom i kibicom wszystkiego najlepszego i wielu sukcesów w przyszłości – zakończył Igor Jovićević.

Reklama

Kadencja Chorwata nie zostanie w Łodzi zapamiętana z sukcesów. Na piętnaście rozegranych spotkań zespół wygrał z Jovićeviciem u sterów pięć. W Ekstraklasie – ledwie trzy z dwunastu. Trener żegna się z Widzewem po wykręceniu w lidze średniej punktów na poziomie 0,92 na mecz. Powiedzieć, że mu nie wyszło, to jakby nic nie powiedzieć.

Jovićević wielokrotnie jednak podkreślał, że potrzeba czasu, żeby Widzew zaczął grać tak, jak on tego chce. Włodarze nie dali nam jednak szansy przekonać się, czy Chorwat faktycznie wiedział co robi.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

10 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi

Paweł Paczul
19
Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi