Wolves znów zaskoczyli! Czerwona latarnia ograła Liverpool

Aleksander Rachwał

04 marca 2026, 00:24 • 2 min czytania 0

Reklama
Wolves znów zaskoczyli! Czerwona latarnia ograła Liverpool

Wolves to w ostatnich tygodniach prawdziwy postrach zespołów z czołówki Premier League. Tym razem ekipa z Molineux pokonała walczący o Ligę Mistrzów Liverpool.

Ewentualne utrzymanie Wolves wciąż należy traktować w kategoriach cudu, natomiast w ostatnich kolejkach ekipa Roba Edwardsa spisuje się dobrze mimo bardzo wymagającego terminarza. Siedem punktów w czterech meczach to wynik może nie jakoś szczególnie imponujący, ale biorąc pod uwagę klasę rywali, zdecydowanie warty docenienia.

Wolves – Liverpool 2:1. The Reds gorsi od czerwonej latarnii ligi

Dwa tygodnie temu Wilki na własnym stadionie zremisowały z liderem, Arsenalem. Później przegrały na wyjeździe z Crystal Palace, by kolejkę później przed własną publicznością ograć 2:0 czwartą Aston Villę. Teraz potwierdziły, że w domu są naprawdę groźnym rywalem i pokonały 2:1 Liverpool.

Reklama

Wszystko, co najważniejsze gracze obu drużyn zostawili na końcówkę. W 78. minucie błyskawiczną kontrę gospodarzy skutecznie sfinalizował Rodrigo Gomes. Portugalczyk po zagraniu piłki na wolne przez Toluwalase’a Arokodare nie dał się powstrzymać Ibrahimie Konate, który do końca walczył, by przeszkodzić rywalowi w oddaniu strzału.

The Reds zostało więc naprawdę niewiele czasu na odrobienie strat, ale jak się okazało – wystarczająco, bo już pięć minut później wyrównał po indywidualnej akcji Mohamed Salah.

Reklama

Przełamanie Egipcjanina (pierwszy gol w Premier League od 1 listopada) na nic się jednak zdało drużynie Arne Slota, która może mówić o sporym pechu. Decydujący gol dla Wolves autorstwa Andre padł bowiem w 94. minucie po rykoszecie.

Reklama

Gdyby Wolves punktowali choć w połowie tak dobrze jak w ostatnich kolejkach, nie drżeli by o utrzymanie. A tak, mimo zdobycia siedmiu punktów w czterech ostatnich kolejkach, mają ich łącznie ledwie szesnaście. Do bezpiecznego miejsca tracą aż jedenaście oczek, siedemnaste Nottingham ma jednak o dwa spotkania rozegrane mniej.

Liverpool tymczasem miał szansę zrównać się punktami z czwartą Aston Villą, ale jej nie wykorzystał. Teraz to piąta Chelsea ma szansę w kolejnym meczu dogonić w liczbie punktów ekipę z Merseyside.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Jan Broda
12
Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Piłka nożna

La Liga

Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico 

Jan Broda
12
Remontady nie było. Barcelona nie dogoniła Atletico